a sierpień tuż tuż
Darzy nas lipiec lata gorącem
jeszcze gorętsze zapowiada dni
chmury leniwie płyną za slońcem
od rojów brzęczeń pajęcza sueć drży
Senne obłoki niczym w lusterku
szukają siebie w nieba błękicie
nim jak łabędzie po nim popłyną
by tęskne łąki zrosić o świcie.
Czasem rozbłyśnie gniewu krawędzią
i przetnie przestrzeń na pół płomieniem
chmury niesione nicią pajęczą
nasycą pola deszczu strumieniem.
Zmierzchem ucichnie podniebny koncert
kropel swawolnych wśród treli brzmień
wietrzny dyrygent pożegna słońce
a świerszczy orkiestra pożegna dzień.
...
Sierpień już tuż tuż aromatem róż
ze słodką wonią falujących zbóż
Komentarze (2)
Dałeś koncert.
NO!
SW, nawet tak, harmonijką ustną trzymałem rytm i znaczyłem takt
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania