a sierpień tuż tuż

Darzy nas lipiec lata gorącem

jeszcze gorętsze zapowiada dni

chmury leniwie płyną za slońcem

od rojów brzęczeń pajęcza sueć drży

 

Senne obłoki niczym w lusterku

szukają siebie w nieba błękicie

nim jak łabędzie po nim popłyną

by tęskne łąki zrosić o świcie.

 

Czasem rozbłyśnie gniewu krawędzią

i przetnie przestrzeń na pół płomieniem

chmury niesione nicią pajęczą

nasycą pola deszczu strumieniem.

 

Zmierzchem ucichnie podniebny koncert

kropel swawolnych wśród treli brzmień

wietrzny dyrygent pożegna słońce

a świerszczy orkiestra pożegna dzień.

...

Sierpień już tuż tuż aromatem róż

ze słodką wonią falujących zbóż

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Starszy Woźny

    Dałeś koncert.

    NO!

  • ireneo

    SW, nawet tak, harmonijką ustną trzymałem rytm i znaczyłem takt

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania