a szarość a zimno
nie pamiętam w którym wierszu poszedłeś na skróty
ja po kamieniach bo innej drogi nie znałam
zimne były wtedy litery
w zetknięciu ze skórą znaczyły zadrapania
jakbyś pisał albo malował w ramach
kolejne bajki do muzyki z zakochanego kundla
czekały pod płotem z przygotowanym scenariuszem
może nazwałabym to filmowym szczęściem
gdyby nie nagle odzyskany wzrok
w lustrze z tobą byłam sama
Komentarze (17)
Pinkne :)
Ciekawie :)
Jak zawsze...
Ciężko się przyczepić
To chyba dobrze...
(nie nagle) -- Dlaczego tak?
Wiersz zarówno o stracie jak i zyskaniu siebie. Zawsze strata, właściwie niby dlaczego? góruje nad zyskiem. Przecież, to co otrzymujemy po stracie, jest nagrodą i zadaniem do wypełnienia. Uświadomienie sobie że człowiek, zawsze, tak naprawdę, jest sam też wymaga odwagi. Za tym powinny iść działania. By być dla innych w lustrze pierwszym tłem? Tak to odbieram..
Coś w tym jest. Strata daje siłę, ale i rezygnację. Jak to wyważyć?
Aniu, czy Ty się na mnie gniewasz?
o nim pseud, a powinnam się gniewać? Masz coś na sumieniu?
Grafomanka Nie, absolutnie nic :)
o nim pseud, to skąd takie zapytania?
Grafomanka Aniu jak się dzisiaj czujesz?
o nim pseud, a co Ty się w lekarza dzisiaj bawisz?
Grafomanka źle — rozumiem, nie pytam...
o nim pseud, jeszcze lepiej... bo w jasnowidza?
Jasno? Nie, raczej ciemno to widzę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania