A ty - jaki wybierasz środek?
W plejadzie stylistycznych środków
najbardziej wyświechtanym stał się środek ciężkości ego, ergo poezja
wychyla się niebezpiecznie poza chłód
spojrzenia w kierunku błędu w sztuce
diagnozowania.
I cierpi człowiek na fobie - niezrozumienia,
wyalienowania i gorączki samotnych nocy.
Tracimy z oczu prawie wszystko co nas
nie dotknęło, albo nie pogłaskało.
Kosmos jednostkowego wnętrza
wywnętrza się i zasłania perspektywę.
Jajo Kolumba to przeżytek w świecie,
w którym wszystko komplikuje się kodem:
[Ja, ja i reszta projektu], w którym
nieświadomie uczestniczymy, obgryzając nerwowo
wciąż odrastającEgo człowieka.
Komentarze (4)
Odbieramy świat przez własne ego. Bardzo ciekawie i nowatorsko przedstawione. Wymaga skupienia i uwagi przy czytaniu, aby wgryźć się do jądra..
Nie tylko oglad świata przez pryzmat ego. Również traktowanie świata, w tym ludzi, otoczenie.
Dzięki za rzeczowy komentarz. Pozdr.
Zawsze drzemie w nas jakiś 'Stefan' i wyznacza nam swój kierunek widzenia.
Chociaż kłócimy się z wnętrzem, to często nie potrafimy się mocno ustawić z zewnętrzem.
Czy istnieje jakiś środek na odsłonę prawdziwej powłoki? Nie wiem.
Pozdrawiam
Dziękuję, Pasjo. Wybacz, że dopiero teraz, ale jestem tak rozchorowana, że brak siły na cokolwiek.
Serdecznie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania