a wieczorem…

chciałbym zaczynać rzecz równoważnikiem

‘a wieczorem…’

ale wieczorem

jestem zmęczony

zszedłszy z kaprysów i kolacji

wypełniam wytchnieniem ekspiacją

zawieszam mówienie

w środowisku pojedynczych zdań

którzy wiedzą co z tym wieczorem

wypowiadają go pełną frazą

ze mną na przyczepkę

albo chcą coś dobrze

w śmiechach ciuciubabki

i co ty na to

zawieszają pytanie

diabli biorą mój równoważnik

rzecz jest skończona

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania