A żarty pozostaną żartami

a żarty pozostaną żartami

zamarznie woda między skałami

nikt przez nie się nie przedrze

do środka nikt się nie wedrze

 

a żarty pozostaną żartami

wysokie mury staną między nami

i już nie będzie żadnego "my"

od żarówki uciekać będą ćmy

 

a żarty pozostaną żartami

kiedy przyjdę, wędrując między grobami

przełamię lód, ogrzeję twój chłód

gdy razem ręce spleciemy znów

 

a żarty nadal będą żartami

kiedy dosięgniesz mnie i będzie już za późno

wspomnisz wtedy dawne chwile "nas"

żałując, jak niewzruszenie biegnie czas

 

a żarty nadal będą żartami

nawet jeśli zmienisz poczucie humoru

żarty nadal będą żartami

nawet jak nie zdołasz już śmiać się bez oporu

 

a żarty nadal będą żartami

dawnymi, głupimi dowcipami

aż woda między skałami skamienieje

aż same kamienie czas rozpromienieje

 

a żarty pozostaną żartami

a my będziemy tęsknić za czymś, co nazywaliśmy "nami"

Średnia ocena: 2.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Hubert Marianowicz wczoraj o 16:48
    Ciekawy, przemyślany i poruszający wiersz. Pozdrawiam, ocena 5.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania