abonent chwilowo niedostępny
ściemnia się
i ptaki jakby mniej
śpiewają o wiciu gniazd
gwiazdy ledwie oświetlają drogę wędrowcom
spotkamy się jutro? Gdy pogoda będzie lepsza
na snucie planów spacery
i na oddech
teraz już zmierzcha
za późno na rozmowy na głośny śmiech
— to może później
tymczasem żegnaj
rozpakuj bagaż nomady
odpocznij
pobawmy się tą ciszą
do potem
Komentarze (58)
Jak na Ciebie to pierwsza zwrotka trochu leży, tj jako autonomiczny wierszyk, by uszła, ale wg. mnie, nie znawcy, laika, dyletanta, to w tej formie nie pasuje do reszty, niewielkie przeinaczenia wywaliłyby na wyżyn szczyt.
Wikindzy, dla mnie jest połączona z resztą, ale zapewne można tekst ulepszyć. Jeśli masz propozycję w kwestii "niewielkich przeinaczeń", chętnie wysłucham.
Dziękuję za koment!
Tjeri, No właśnie, ja nawet zacząłem ulepszanie i miałem już nacisnąć "zapisz" - wtedy bogowie powstrzymali rękę. Nie chcę podpaść cechowi wierszotwórców, jako ingerent przeinaczacz, co innego u niezrzeszonych, u startu początków, dziewiczych słownictw itp..., ale nie u mianowanych. Można i bym przeinaczył, ale można nie, to tylko jeden pośród wielu wierszy, nie musi być dopięty na guziki w deseń, który by wszystkich zadowolił.
wikindzy
Muszę poszukać tego cechu ;).
I co do zadowalania wszystkich — pewnie, że nie musi, co więcej, nawet nie może. A zdania Odbiorcy zawsze jestem ciekawa. Propozycje zmian mówią więcej o odbiorze niż sama interpretacja.
Tjeri, Uściślając, to może nie musi wybranym jednostkom. Upojony duchem demokracji ogół poetycki i okołopoetycki, w ramach głosowania "czy dobrze?' zdecydował stosunkiem (czyli większością), iż wiersz w prezentowanej formie jest najwłaściwszy, co za tym, nie należy niczego zmieniać, gdyż wolą jest, iż jak jest, jest dobrze.
Członkowie cechu to hermetyczne środowisko i zgodnie z wytycznymi przyjętego regulaminu, przeczą przynależności, jak też temu jakoby w ogóle istniał. Przyjęcie dokonuje się poprzez wyłowienie i wcielenie, potem każą przeczytać regulamin i proszą o parafkę pod.
wikindzy
Aaa, kurczę czyli trzeba coś zmienić. Kruszyć mury, zrywać kajdany
Według mnie pierwsza strofoida nawiązuje do reszty, bo skoro ptaki nie śpiewają o wiciu gniazd, to para w wierszu też go nie uwije, bo niedobry czas /pogoda/ dla nich.
Bardzo ciekawa puenta - 'pobawmy się tą ciszą'. Lubię takie wiersze - zrozumiałe, niebanalne i mające to coś, co je odróżnia od masowego pisania.
Ahoj, Tjeri ¬‿¬
*ptaki mniej śpiewają.
Dobra poezja to pisanie zwykłymi słowami w taki sposób, który nada niezwykłości przedstawianym zdarzeniom czy ludziom, tak pisał ksiądz Buryła np., a grafomani sobie wymyślili, że im więcej wiersz popieprzony i niezrozumiały, to tym lepiej dla wiersza. Nie potrafią z prostego słowa poezji zrobić, i tyle.
Kilka słów...
powiedzianych przez telefon
włożonych w kopertę
wysłanych na adres
kogoś kto samotność
zna bardzo dokładnie
na każdej drodze
potyka się o nią
czasami wystarczy
kilka chwil skradzionych
ciepło czyjejś dłoni
pochwycone w biegu
czyjś uśmiech znany
wyłowiony w tłumie
który wracał będzie
nocą bezsenną
kiedy gwiazdy płaczą
do szczęścia trzeba
tak bardzo niewiele
wystarczy że będziesz
na odległość ręki
na głębokość wzroku
na słyszalność serca
wystarczy że słowa
wyrosną jak mosty
chyba najtrudniej
spełnić marzenia
te najbardziej proste.
- Ks. Wacław Buryła
spillo (szpilka II)
Super cytat. Coś dla osób co piszą wiersze tak proste, że inni tego nie mogą zrozumieć.
spillo (szpilka II), Grafomani nie piszą, żeby gmatwać, tylko że można by inaczej, wciąż prosto to złożyć i zyskałby wiersz.
I hołdują wciąż że:
"Nasze słowa znaczą to, co znaczą
Krzyk to krzyk, a jeden to jeden
Metafory zostawiamy tłumaczom
Co z jednego słowa zrobią siedem"
Spillo
O, nowa szpilkowa odsłona? :)
Masz rację, pierwsza w moim zamyśle ma nawiązywać do reszty.
Niektórzy nomadzi tułają się po świecie, choć marzy im się uwicie gniazda. Cieszę się z "ciekawej puenty", czasem "bawimy się', by (nieudolnie) oswajać coś co boli.
Dziękuję, Szpilko, za koment!
spillo (szpilka II)
Nie znałam tego wiersza.
Co do wierszy prostych i tych bardziej zagmatwanych, myślę, że w obu kategoriach są dobre i złe.
Tjeri
Nio, to ja ¬‿¬
Odyn
Hahahahah, świetna konkluzja ¬‿¬
Ozdobników w tym wierszu mało, ale za to jakie! Potykać się o samotność jak o kamień - genialne i bez bezpośredniego porównania albo słowa, które wyrastają jak mosty.
wikindzy
Bardzo ciekawy wniosek - rzeczywiście sztuka z jednego słowa zrobić siedem, no i bez tłumacza ani rusz ¬‿¬
Szpilka
Po stylu komentu (plus nick — wiadomo) byłam prawie pewna. Ale tu pełno klonów i podszywaczy, więc trzeba zachować ostrożność :)). Miło Cię "zobaczyć"
Tjeri
¬‿¬
Nie zgodzę się z yankiem. Pierwsza fajnie współgra z dalszym nomadem.
To trochę tak, jakby przemierzać tundre jedynie z gałązka w dłoni i próbować złapać na nie chociażby sroke.
To taki typ samotności - według mnie - że imamy się każdej próby, każdej zaczepki werbalnej, lub nie (choć częściej jednak tej drugiej) żeby tylko chwilkę być z kimś obok.
Przy czym ktoś, w tym wypadku, to nie koniecznie drugi człowiek. To może być drzewo właśnie, kałuża pośrodku mroźnej zimy... Czy nawet niebo przystrojone w odrobinę zbawiennego deszczu.
Boże, jak ja uwielbiam swoje myśli, to jak biegną i łączą się z twoim pisaniem.
Ponieważ Ola już chyba nie pisze - jesteś oficjalnie moją ulubioną poetka.
Zdecydowanie.
Może to kwestia podobieństw. Ehh...
Jak zwykle mnie rozjebałas
Szaleju, coś jest w tej samotności. Kolorujesz ją tu po swojemu, ale doznanie jest uniwersalne. Nie wiem, czy wszyscy Nomadzi są samotni, ale tu wszystko się zgadza.
Cholernie mi miło, z tą "ulubioną" :D. A Oli nie skreślajmy :).
Coś jest z tymi podobieństwami. Pewnie przyjęliśmy część tych samych bodźców, co kierunkuje spojrzenie.
Wielkie dzięki za wizytę!
Tjeri nie wiem na czym to polega, ale rezonans jest wyczuwalny. Ha! Chciałbym przeczytać coś nowego od Niej, ale raczej ma co robić... Nie w głowie jej pewnie pisanie 😏
Szalej
Różnie to bywa... Jak ktoś pisaniem dotknięty, to przymus czasem wygrywa...:)
I ja też bym coś jej przeczytała.
Tjeri może się doczekamy :)
A ja zgodzę się, w tym przypadku, z Yankiem, pierwsza strofoida z tymi ptaszkami i wiciu gniazd przy gwiazdach nieco banałem trąci, zresztą i ta zabawa ciszą... Choć z drugiej strony ostatnio grafomania na topie, więc może trzeba tak prościutki i dosłownie...
Nie oceniam
Grafomania? Serio? 🙄
Szalej. Grafcia ma teraz płodny okres. Biega od wiersza do wiersza i podbija stempelki grafomanii
Szalej. Jak najbardziej...
Grafomanka 🤦🏽♂️
Szalej. Ja nie rozumiem twojego zachwytu i też mnie to dziwi...
Grafomanka dziwne, bo wszystko jest w komentarzu. Ale to grafomania,, więc nie dziwi, że nie czytałaś. I nie zrozumiałaś go 😊
Szalej. nie pochlebiaj sobie... poza tym nie napisałam, że TO grafomania, tylko że dosłownością ociera się o banał.
Czytaj ze zrozumieniem...
Prosty wiersz nie wymaga interpretacji, dziwi mnie że się o nią pokusiłeś... ale...
Grafomanka pochlebiaj? Śmieszne.
Grafomanko, u mnie zawsze prościutko. Może i nawet banalnie w sumie. Czy dosłownie? Chyba jednak nie, ale może być i tak — kwestia co kto zobaczy.
Dziękuję za koment!
super
Zsrrknight, dziękuję za słowo!
Ja też nie zgodzę się z Yankiem, Szalejem, a nawet z Grafomankom. Ogólnie jestem niezgodny, ale potrafię zrozumieć kogoś zachwyt nad tym, co mnie nie zachwyca.
Np. Ten wiersz mnie nie zachwyca, gdyż moim zdaniem jest, przegadany... piszę to, z nadzieją, że mój brak zachwytu, nie zostanie niezrozumiany.
O nim pseud, możliwe, że jeszcze przejadę go nożyczkami. Jak na razie nie widzę w nim rzecz ponad, ale prawdopodobne, że z czasem to się zmieni. Podziel się, gdzie widzisz miejsce/a do wycięcia.
Dziękuję za koment !
Tjeri
"ściemnia się"
"gwiazdy ledwie oświetlają"
"teraz już zmierzcha"
"późno na rozmowy"
"to może później"
"do potem"
Ale, proszę nie brać sobie do serca mojej opinii, gdyż bardzo prawdopodobne, że to sprawa gustu, a tego "przegadania" nie ma, na co wskazuje to, że prócz mnie, nikt z komentujących (patrząc po komentarzach) "przegadania" nie zauważa.
Pozdrawiam :)
o nim pseud
"Ale, proszę nie brać sobie do serca mojej opinii"
Nie no spokojnie — mam spory dystans do siebie, nie płaczę w poduszkę po słowach krytyki :). Zresztą, jestem raczej minimalistką i wycinam hobbystycznie, także rozumiem spojrzenie. Tu póki co (może coś jeszcze mi się zmieni) nie widzę nadmiaru. Zgromadzone wyrażenia służą czemuś konkretnemu, nie są w żadnym razie "ozdobnikami".
Nie lubię dopowiadać, bo wiersz dzieje się w czytelniku, powiem jedynie, że to pożegnanie z kimś kogo więcej nie zobaczę, nie usłyszę. Co więcej, temat się powoli rozszerza.
Może tu jeszcze pogrzebię, ale... cóż, naprawdę się ściemnia.
Dzięki za odpowiedź — doceniam.
Ostatnie trzy strofki dotykają najbardziej. Może to właśnie ta prostota, bo przecież żeby opisywać coś co samo w sobie jest wielkie, ważne, bliskie i bardzo emocjonalne... nie trzeba wielkich słów czy wyszukanych metafor. Wtedy nietrudno o patos.
Nomada. Bardzo mi się spodobało to określenie. I to, że nie musi już nigdzie iść. Że znalazł wreszcie swoje miejsce. I spokój.
IgaIga, również uważam, że przy takich tematach łatwo o przesyt. Zresztą prostota czasem jest bardziej niż mniej ;).
Co do Nomady — mam nadzieję, że znalazł...
Dzięki za komentarz!
A ja się z nikim nie zgodzę.
Kasiaczek
Bywa
Podanie dłoni Nomadowi wierszem. 5. Pozdrawiam🌷
Rozwiazanie
Albo pomachanie nim na do widzenia.
Dziękuję za słowo!
Tjeri↔Czasami lepiej nie zostawiać na jutro, lepszą pogodę i specyfikę Nomada, tylko zaryzykować... aczkolwiek sugestia rozpakowania bagażu... gdyż - brak - dźwięków w ciszy, może być lepiej słyszalny.
A nuż przemieni w muzykę wędrowną, z większą ilością stacjonarnych nut.
Nomad to "wieczny zmierzch" w pewnym sensie.
Wiersz ma taki... szczególny klimat:)
Chyba nieco pokręcony komet:)↔Pozdrawiam🌷
Dekaos Dondi, z pewnych podróży nie da się zawrócić. I nic się na to nie poradzi. Można tylko próbować oswoić temat słowem.
Wielkie dzięki za koment!
Tjeri↔Po Twojej odpowiedzi, można też inaczej zrozumieć ów wiersz. Chociaż słowo "chwilowo" w tytule, daje nutkę optymizmu.
Podobuję mi się. Także ze względu na klimat i tematykę.
Sufjen
Wielkie dzięki, bardzo mi miło!
Podobuje mnie się łokrutnie... ale ja się nie znam, więc nie wiem, czy się liczy.
Dobrze Cię czytać, Sówko :)
Akwadar, bardzom ukontentowana. Dziękuję za miłe słowa :)
Przeważnie nie czytam tu poezji, czasem zaczynam i prędko wychodzę. Rzadko mi się coś podoba. Ale ten wiersz mi się bardzo podoba. Wyciszający i jednocześnie smutny. Tęsknota za czymś, czego pewnie nie będzie.
Jesień2018
Bardzo mi miło! Twój odbiór tekstu pokrywa się z moimi odautorskimi zamiarami. Dziękuję za wizytę i miłe słowa.
Ten też mi się podoba :)
Laura Alszer
O, dzięki wielkie!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania