Absolwentka czasu

W luksusowej restauracji

Gdzie kelner spieszy z menu na tacy

A ona myślą sięga do pradawnej Tracji

I do teraz - do pochodów racy

 

Absolwentką Czasu - początkiem i końcem

Pluje wiśni pestką

A usta swe zgniłe wyciera serwetką

Uśmiecha się odorem zniszczenia

I już wiem - że i to mnie czeka

 

Sięgam po widelczyk - wbijam go w tiramisu

Uderza on o porcelanę - patrzę w dół

Nie ma ciasta - jest gałązka cisu

A ja czuje jakby ktoś mnie struł

 

Patrzę znów na nią - lecz jej nie widzę

Patrzę przez okno, na siebie

I się nawet nie dziwę

Bo nie ma już mnie - jak i ciebie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania