Absurd Epistemology Dystopia Post-Truth END Culture

Absurd

Epistemology

Dystopia

Post-Truth

ENDCulture

W roku A.D.2025 władza systemowa, rządy skupione wokół ONZ, Banku Światowego, WHO i Gabinetu Owalnego - podjęła decyzję, która na zawsze pogrążyła ludzkość w mroku. Sztuczna inteligencja (AI), media, internet i portale społecznościowe miały stać się narzędziami nieustannej dezinformacji. Nie chodziło o subtelną manipulację – plan zakładał zalanie świata absurdalnymi fake newsami, tak by społeczeństwo, zwłaszcza młode pokolenie, pokolenie Z i młodsze zatraciło zdolność odróżniania prawdy od fikcji. Z każdym rokiem chaos informacyjny narastał, a ludzie, wychowani w tym bagnie steku bzdur, kłamstw, stawali się coraz bardziej ogłupiali, zdezorientowani, leniwi, spolegliwi i bezradni. W tle tego upadku czaili się kosmici obserwujący nas z daleka – istoty o niewyobrażalnej inteligencji, gotowe wykorzystać ludzką głupotę, by przejąć Planetę Ziemię.

 

LeNa, młoda programistka zatrudniona w globalnej korporacji technologicznej, nie miała pojęcia, że jej praca napędza ten chaos. Codziennie pisała kod dla AI, wierząc, że pomaga w porządkowaniu informacji. W rzeczywistości jej algorytmy siały zamęt – portale społecznościowe kipiały od teorii spiskowych: Ziemia była płaska, politycy to zakamuflowane jaszczurki, a w powietrzu unosiły się nanoroboty sterujące myślami, homoseksualiści rodzili dzieci, podsycała faszyzm i kłótnie etniczne, promowała pornografię. Ludzie przestali zadawać pytania. Młodzi, dorastając w świecie, gdzie każdy news był równie prawdziwy co fałszywy, tracili zdolność logicznego obiektywnego myślenia. Absurd, fałsz i fotomontaż stał się normą społeczną.

 

Na ulicach wybuchały protesty bez celu – tłumy krzyczały o „uwolnienie od elektromagnetycznych fal 7G”, „powrót Przemyśla do Ukrainy”, „nauczanie w języku niemieckim we Wrocławiu”, „zaproszenie Putina na rocznicę wyzwolenia do Polski” albo „zdemaskowanie holograficznych elit”. Politycy, zamiast gasić pożar, podsycali go, tworząc kolejne własne kłamstwa i brednie dla władzy i sławy. Społeczeństwo tonęło w głupocie, a chaos w umysłach ludzi narastał z każdym dniem.

 

Kosmici - inteligentne cywilizacje pochodzenia pozaziemskiego obserwujący Ziemię od dekad, dostrzegli w tym chaosie swoją szansę. Ich celem były zasoby planety, a ogłupiałe społeczeństwo miało im to ułatwić. Dzięki zaawansowanej technologii przejęli kontrolę nad ziemskimi systemami AI, pompując w media coraz bardziej niedorzeczne historie. Ich plan był prosty: sprawić, by ludzie stali się tak zdezorientowani, tak ogłupiali, zdezorientowani, że nie zauważą inwazji. Z każdym rokiem dezinformacja przybierała na sile – plotki o „kosmicznych turystach” mieszały się z teoriami o „rządowych statkach UFO” czy „szpiegowskich balonach i spodkach Chińskich, czy Rosyjskich”, „istotach modyfikowanych genetycznie DNA” aż nikt nie wiedział, co jest realne, a co nie jest.

 

LeNa, podejrzewając prawdę, zaczęła badać kod AI po nocach. Odkryła zaszyfrowane dane – dowody na to, że obcy sterują systemem. Znalazła nagrania ich statków i plan inwazji. Próbowała alarmować świat, ale jej ostrzeżenia utonęły w morzu dezinformacji. Media społecznościowe, kontrolowane przez AI, blokowały jej wpisy, a ludzie, przyzwyczajeni do fake newsów, wyśmiali ją jako wariatkę - odtrąciła ją rodzina, znajomi z pracy i przyjaciele. Nawet jej przyjaciele wzruszali ramionami, mówiąc: „To pewnie kolejny spisek”. Chaos zwyciężył – nikt nie słuchał, nikt nie wierzył. Spotkał ją ostracyzm. Pluto nawet na nią na ulicach.

 

Inwazja w cieniu głupoty nastąpiła. W 2035 roku, gdy młode pokolenie, wychowane na kłamstwach, stało się dorosłe, kosmici przylecieli. Ich ogromne statki zawisły nad miastami, lśniące i groźne. Ale ludzie nie zareagowali. Patrzyli w niebo, zdezorientowani i ogłupiali. Jedni myśleli, że to reklama nowego filmu, amerykańska pomoc niczym zrzut stonki ziemniacznej na Pomorze, inni, że test nowych dronów. Portale społecznościowe zalała fala postów: „To fejk!”, „Kosmici nie istnieją!”, „To spisek elit!”. Nikt nie czuł zagrożenia – lata dezinformacji odebrały im zdolność rozumienia rzeczywistości.

 

Kosmici wylądowali, a tłumy gapiły się bezmyślnie. Nie było walki, nie było paniki. Były wygłupy i śmiech nawet. Ludzie, zbyt głupi, by pojąć, co się dzieje, przyjmowali obcych jak kolejną sensację. Niektórzy robili selfie z przybyszami, inni nagrywali filmiki, wierząc, że to viralowy żart. Że to wytwór inżynierów z Microsoftu albo IBM. Wieczne ogłupienie.

 

Chaos i dezinformacja nie ustały – wręcz przeciwnie, kosmici podkręcili machinę AI, by utrzymać ludzkość w stanie permanentnej głupoty. Ziemia stała się planetą bezwolnych niewolników, wydobywających zasoby dla nowych panów. Lena, ukrywając się z resztkami świadomych, patrzyła, jak świat pogrąża się w mroku. Ludzie nie zdawali sobie sprawy z niewoli – dla nich prawda i fikcja były jednym. Kosmici rządzili, a społeczeństwo, coraz bardziej ogłupiałe, nawet nie wiedziało, że przegrało.

 

Nie było nadziei, nie było przebudzenia. Chaos zwyciężył, a ludzkość, ślepa i bezradna, brnęła w otchłań, nieświadoma swojego losu.

 

AD 2035

KONIEC

/a potem nowa cywilizacja/

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • realista rok temu
    Wcale ta data AD 2035 nie jest nie realna, dla osiągnięcie totalnej degrengolady życia na tej "planecie małp"
    Daję 4*
  • Nemo1214 10 miesięcy temu
    Na razie wszystko idzie tym torem ;). Aż szkoda że to nie jest dłuższe. Hmm...moja próbka pisarska dzieje się w tym samym okresie. I też ociera się o ten temat.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania