,,Absurd goni absurd'' - Raczej na pewno pójdę na randkę
Kupiłam sukienkę, jest piękna! Czarna z lekko opadającym dekoltem. Wisi na wieszaku, jest gotowa i ładnie pachnie. Mocny makijaż i czerwona bielizna. Już nie mogę się doczekać spotkania! Bardzo miły z niego przystojniak, aaaaaa! Wie jak poruszyć taką drobną kobitkę jak ja, ma w sobie to coś, wariat. Ciekawe czy mu się spodobam? Może to ten jedyny? Boże?! Jestem zdenerwowana jak nastolatka!
- Kochanie, wróciłem! Jest obiad?
Komentarze (16)
Nie mam pojęcia czy wyszło :P
Czarna [przecinek] z lekko opadającym dekoltem.
aaaaaa! – aaa!
Wie [przecinek] jak poruszyć taką drobną kobitkę jak ja
Ciekawe [przecinek] czy mu się spodobam?
- Kochanie, wróciłem! Jest obiad? – myślnik zamiast dywizu
+ Nie rozumiem przekazu D:
To miał być felieton z forum (Absurd goni absurd).
Jednak jest to zaczątek felietony, trzeba to rozwinąć przemyśleniami.
Neurotyk :_)
to jest bardziej drabble
albo raczej dribble
Na 67 słów – to ani jedno, ani drugie. Felieton też nie bardzo, bo felieton zawiera osobisty, odautorski punkt widzenia nakreślający w sposób najczęściej satyryczny jakiś problem. Tu w ogóle jest jakaś puenta? Jakiś główny temat, po którym się "ślizgamy"?
Skoiastel "Jednak jest to zaczątek felietony, trzeba to rozwinąć przemyśleniami."
To samo sądze.
hahahaha , nie wiem co napisać :)
Felieton to bardzo szeroko rozumiana forma - wystarczy, ze oddasz "Tacy są faceci, dwa, trzy zdania przemyślunku i będzię felietonik mały do gazetki")
O , dziękuję Ci bardzo :P
Uznajmy to za króciutki wstęp do zabawy, choć z absurdem mało ma wspólnego.
Tekst fajny ale felietonem bym to nie nazwał.
Wiem , wiem :) pierwszy kot za płot :P
I pod pociąg
Cóż za zakończenie , brzmi raczej strasznie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania