Aby w wierze się rozgościć trzeba poznać ją w całości

Zacytowany fragment jest w opozycji do szeregu innych, z których cytuję kilka.

Świadczy to o bełkocie “naprutych i naćpanych” z zamiarem utuczenia się na nadziejach i strachu zarazem.

 

To ten, cytowany w agitującym -“za” - temacie, bełkotliwy:

“...każdy, kto miłuje,

narodził się z Boga i zna Boga.”

No to nie zna ani pozna gdyż:

Boga nikt nigdy nie widział" (J 1,18; 1 J 4,12), a człowiek nie może zobaczyć Boga i pozostać przy życiu (Wj 33,20)."

 

Bóg jest nazywany Tym,

"który mieszka w światłości niedostępnej" (1 Tm 6,16). Jego plany i wyroki są często nie do odgadnięcia (Rz 11,33)."

 

Boskie atrybuty absolutnie (także ze względu na absolut) wyłączają możliwość poznania boga.

Myślącym logicznie wystarczyłby ten mówiący o jego nieskończoności. Tego co nie ma końca nawet taki bóg jak ja nie ma szans poznać.

 

Wiara ma to do siebie, że nikogo nie ogranicza w rozumieniu, interpretowaniu i argumentowaniu. Można wierzyć, że wiatr ma skrzydła tylko ich nie widzimy gdyż jesteśmy zbyt małej wiary. Ale przecież słychać ich trzepot.

Kto nie słyszy, zbawienia nie doświadczy.

A to zbawienie to komu potrzebne?

No i tak można w koło najmniejsza albo realista.

 

Biblię natomiast koniecznym jest czytać w całości, jeśli kto chce poznać jej podobne, jak wykazane powyżej, sprzeczności.

 

Tak dla zabawy, przemyślcie takie jej dwa kawałki:

"Nim powstała ziemia, Jezus Chrystus został wybrany, aby doświadczyć życia doczesnego i być Zbawicielem, dzięki czemu ten plan mógł się wypełnić (zob. Mojżesz 4:2). "

 

“Czyż nie powiedzieli, że sam Bóg zstąpi między dzieci ludzkie i przyjmie na siebie kształt człowieka, i pójdzie z wielką mocą po świecie" (Izajasz)

Od czego Jezus zaplanował, jeszcze przed chaosem, zbawiać nieulepionych?

Pewnie prekursor Wyszyńskiego:

- Jak już ulepie to se powód znajdę.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania