aceto

wieczór gęstnieje w kątach pokoju

zostawia na dnie dnia najciemniejszy syrop

cierpką dojrzałą słodycz

na którą czekaliśmy latami

 

dotykasz mojego ramienia

 

w powietrzu krąży zapach nocnych ogrodów

i ciszy która zachęca

to co w nas by dojrzało

w kolor spalonego słońca

 

balsaamiczne światło saczy się przez firankę

zlepia rzęsy zagęszcza krew

a czas zmienia ból i zwątpienie w esencję

 

pijemy ten mrok po kropelce

jest tak gęsty że nie potrzebujemy

nic więcej

by poczuć swój smak

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania