Adoptowana
Był zwyczajny dzień. Marta właśnie się obudziła i zeszła do kuchni by zjeść z rodzicami śniadanie.
- Gdzie jest tata - spytała mamę, która z uśmiechem na twarzy wzruszyła ramionami jakby nie wiedziała o co jej chodzi.
- Kochanie wróciłem - odezwał się głos zza drzwi.
- Tato, kiedy poznam nową siostrę - odezwał się kolejny głos.
- Już niedługo - odpowiedział jej tata.
Nagle w drzwiach stanęła mała, pięcioletnia dziewczynka o blond włosach uśmiechając się szyderczo do Marty.
- Mamo kto to jest? - Marta nerwowo zapytała.
- To Marlena twoja adoptowana siostra - mama stanowczo odpowiedziała.
- Ale jak to?- Marta nie mogła uwierzyć.
To wydarzenie wywróciło spokojne życie Marty do góry nogami. Nie minęły dwa dni a mała zaczęła uprzykrzać życie swojej przybranej siostrze.Marta własnie wróciła ze szkoły i zamierzała dokończyć swoje opowiadanie, które pisała już od tygodnia.Jednak gdy weszła do pokoju nie mogła uwierzyć własnym oczom.Na podłodze w jej pokoju siedziała Marlena i kartka po kartce porozrywała jej opowiadanie.
- Ty wstrętny łobuzie! - wrzasnęła Marta.
- To dopiero początek - odpowiedziała Marlena.
- Nie daruję ci tego - Marta rzuciła się na dziewczynkę.
Wtedy do pokoju weszli rodzice, którzy byli wstrząśnięci tym widokiem.
- Natychmiast ją zostaw! - krzyknął tata
- Jak w ogóle mogłaś coś takiego zrobić - dodała mama.
- To nie ja tylko ta mała kanalia - broniła się Marta.
- Dosyć! - przerwał tata.
Wtedy Marlena zaczęła płakać jeszcze bardziej wzmagając ty gniew rodziców na Martę.I tak minął cały dzień.Marta włośnię kładła się spać, kiedy szła do łóżka poczuła okropny ból w stopie. Gdy zapaliła w pokoju światło zobaczyła rozbite szkło na dywanie i plamę krwi pod piętą.To odłamek szkła wbił się jej w stopę. Zawołała więc mamę, która jednak opowiedziała, że nie ma czasu bo musi umyć Marlenę. Około godziny pierwszej w nocy Martę o budził dziwny hałas dobiegający z kuchni. Zeszła więc na dół by to sprawdzić i zobaczyła Marlenę trzymającą w ręku tasak. Gdy ta się zorientowała się, że Marta ja zobaczyła szybkim ruchem posłała w jej stronę tasak, który jednak w nią nie trafił i wbił się w ścianę.Wtedy Marlena złapała za nóż i pobiegła w kierunku Marty a ta z przerażenia pobiegła do rodziców, których obudził dziwny hałas.
- Co się dzieje - spytała Martę mama w, którą po chwili wbił się nóż.
- Cholera nie trafiłam - krzyknęła Marlena.
Tata, który nie wiedział co się dzieje uklęknął przed martwym ciałem swojej żony i zaczął gorzko płakać.Marta pobiegła do pokoju i się zamknęła a Marlena rzuciła się na ojca i zadźgała go drugim nożem po czym zaczęła nim walić w drzwi, które po chwili się otworzyły.
- Mam cię - powiedziała do przerażonej Marty.
Nagle zaczęła na nią szarżować i wtedy Marta otworzyła okno przez, które Marlena wypadła i uderzyła w podjazd z hukiem zmieniając jego kolor na czerwony.Wtedy Marta miała już iść gdy zobaczyła że jej brzuch krwawi upadła na ziemię. Udało się jej wezwać karetkę jednak gdy dojechała dziewczyna już nie żyła.
Komentarze (3)
Gdzie jest tata - wstaw pytajnik
Za dużo powtórzeń "Marta"
Jak w ogóle mogłaś coś takiego zrobić- wstaw pytajnik
Przed tylko dodaj przecinek
"wzmagając ty gniew" - jaki TY ?
".Marta włośnię " - tak trochę wieśniacko...
"o budził" - to piszemy razem :D
"Co się dzieje" - pytajnik
"którą po chwili wbił się nóż." - on sam się wbił?
"zadźgała go drugim nożem" - skąd go miała?
Jakbyś nie wiedziała to nieraz warto do wypowiedzi dodać wykrzyknik, którego u Ciebie często braknie.
Przed jednak przecinek
Przed gdy przecinek
Jest trochę lepsze niż poprzednie, ale ideału nie ma i pewnie w najbliższym momencie nie będzie. Popracuj nad emocjami. Popracuj nad zapisem dialogów- w sensie poczytaj kiedy wstawia się wykrzykniki i znaki zapytania. Brawo! wreszcie akapity :)
Pomysł dobry, ale za mało rozbudowany. Ode mnie jak na razie 3.5 (3)
2. "- Gdzie jest tata" - znak zapytania ;)
3. "wzruszyła ramionami jakby nie wiedziała o co jej chodzi." - przecinek po "ramionami", "wiedziała"
4. "- Kochanie wróciłem" - przecinek między słowami
5. "Tato, kiedy poznam nową siostrę" - znak zapytania
6. " blond włosach uśmiechając" - przecinek po "włosach"
7. "dwa dni a mała" - przed "a"
8. Po kropkach spacja
9. "krzyknął tata" - kropka na końcu
10. "jeszcze bardziej wzmagając" - przecinek po "bardziej"
11. "Gdy zapaliła w pokoju światło zobaczyła" - po "światło"
12. "nie ma czasu bo musi umyć" - przed "bo"
13. "się zorientowała się" - bez jednego "się" ;)
14. "pobiegła w kierunku Marty a ta z przerażenia pobiegła" - powtórzenie "pobiegła"
15. "- Co się dzieje" - znak zapytania
16. "drugim nożem po" - przecinek po "nożem"
17. "- Cholera nie trafiłam" - po "cholera"
18. " co się dzieje uklęknął" - po "dzieje"
19. "miała już iść gdy zobaczyła że" - po "już" i "zobaczyła"
20. "karetkę jednak gdy dojechała dziewczyna" - po "karetkę" i "dojechała"
Błędów wydaje się być sporo, ale to ze względu na to, iż są to praktycznie same przecinki. Pokażę Ci sposób, który powinien pomóc. Licz zawsze orzeczenia w zdaniu - tyle ile ich będzie, tyle powinno być znaków interpunkcyjnych łącznie z kropką. Nie zrażaj się, bo opowiadanie samo w sobie nie jest złe. Co prawda mało prawdopodobne, bo jednak pewnie rodzina nie zdecydowałaby się na adopcję dziewczynki, która chce wszystkich wymordować. Może zmyłabyś to wrażenie, gdybyś na początku wspomniała, że wydawała się całkiem miła, sympatyczna itd. Motyw, którego użyłaś jest wielokrotnie powielany, ale całkiem mi się podobało. Czekam na jakieś kolejne Twoje opowiadania, pisz dużo i powodzenia ;) Pozdrawiam i zostawiam 3,5 czyli 4.
Błędów jest kilka, ale poza tym napisane w porządku. Logiki jednak znalazłam tu mało, więc zostawiam 3.
Widzę, że krwiste opowiadania ciągle w Tobie żyją ;D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania