Agnes
bardzo mi zimno
na szczęście twój głos jak szal
prawda że ozdobiony kryształkami lodu
lecz jakby cieplej
kiedy wciskam play
barwa odmrożonego ucha wpada w maliny
znietrzeźwiony muzyką bredzę
długie masz warkocze kometo
kobieto w dzianinie o imieniu agnes
być może
tworzę kałużę zachwytu zrodzoną z wisielca
w którym nocuje ciemna strona księżyca
i człowieka
nie wiem
Komentarze (13)
Jagodolas rewelka.
Dzięki Krzysztoff
Ale!!!! Ale cudne. Takie jak ona. Dokładnie. Ten klimat. Pojął istotę kobiety :-)
Przylezę jeszcze parę razy.
Tak, pojął żem? dzięki :)
I siebie w niej :-)
Jagodolasie. Ładnie napisane. W sensie skojarzeń słownych też.Tak przyziemno – kosmicznie. Pozdrawiam:)→5
Dekaosie, kłaniam się nisko
Cudniaste, przecudniaste, przeprzecudniaste. Gdyby mi choć raz coś tak dobrego wyszło, myślę, że mogłabym
umierać zadowolona.
Dziękuję czerwieniąc się
Włączę sobie. Wiesz co. I zanurzę się jeszcze raz w ten wiersz.
A pewnie JamCi, włącz
Bardzo ciekawy. Ale weszłam z ogromną ochotą na Twoją prozę, że smutkiem zauważam więc, żeś ostatnio w poetyckim nastroju
Bo chwilowo nie lubię nadmiaru. Dzięki Lamb
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania