"Agnieszka już tu nie mieszka"
Na Ochocie, Woli, Pradze, więc jej tutaj już nie spotkasz. Wzięła pióro swe, gitarę i do nieba z nimi poszła.
A ja chciałbym z nią drzeć pierze, rozpłakiwać się książkowo, bez nostalgii i bez zwierzeń, tak po prostu, całym sobą.
Patrzeć w oczy jej poezji, wielki smutek wziąć pod brodę, lecieć z nimi na pospieszny, dyskutować całą drogę.
Stać z nią razem na peronie, gdy czekała na anioły, obśmiewując własny koniec, że to durne kocopoły.
Słuchać w klubie, gdzieś w piwnicy, co jej muza opowiada, i przy winie, tak o niczym, jeszcze jedną noc przegadać.
Komentarze (2)
❤️Delikatny i ciepły ten wiersz
Dzięki.A ty znowu nocka ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania