Agonia

Oczy wyobraźni to marzenie,

Wielu z nas za nie składa dziękczynienie,

Ja jednak za dużo już w życiu widzałem,

I to właśnie z ich powodu tak wiele wycierpiałem.

 

Lecz nie to najbardziej boli.

 

Na świecie wciąż konflikty, wojny.

Powodowane ludźmi, przy nich krzyczą "hojny".

Nimi się cieszy człowieków wiele,

Choć na froncie wciąż padają ich przyjaciele.

 

Lecz nie to najbardziej boli.

 

Wielu ludzi tylko hipokryzję do życia wnosi,

O najsurowsze kary w drugim życiu prosi.

A jednak wielu im się przysłuchuje

I z "mądrości" ich stale się raduje.

 

Lecz nie to najbardziej boli.

 

Wielu ludzi kocha, wielu jest miłości spragnionych.

Przez to rodzą wiele bólu, setki marzeń niespełnionych.

Niektórzy jeszcze się z miłości wyśmiewają.

Potem skomlą, bo im nogi podstawiają

Im podobni.

 

Lecz nie to najbardziej boli.

 

Jest, było będzie ludzi wielu,

Którzy pragną świat zmienić na lepsze. Przyjacielu,

Gdyby któremuś z nich się to jednak udało,

To, mówiąc bez ogródek, niemożliwe by się stało.

 

Lecz nie to najbardziej boli.

 

To, co najwięcej boli.

To co ból mi czyni, co rozpacz powoduje,

to ma wiara, ma nadzieja,

że któryś świat jednak uratuje.

 

Niby rozumem doszedłem do tego, iż to niemożliwe.

Serce nie chce uwieżyć, pragnie zginąć szczęśliwe.

Szczęśliwie! - Ha, wnętrzności moje nadzieją się duszą.

Czekam tylko, aż łaskawe siły życie moje skrószą.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania