SwanSong, nie interesują mnie oceny, tylko komentarze. Napisałeś, że się uśmiałeś. Czy brutalny opis tortur na konającym koniu Cię bawi? Jak tak, to współczuję. Napisałeś, że „Upiory z Prypeci” nie jest dobrym horrorem. Masz prawo tak myśleć. Spróbuj napisać horror idealny jeśli masz choć trochę talentu i odwagi na konstruktywną krytykę, a nie hejt. Najłatwiej jest krytykować innych nie pisząc żadnych utworów. Czemu nie napiszesz choćby krótkiego wiersza? Boisz się i tyle.
Vampire Fangs To nie jest brutalny opis tortur, tylko marny opis tortur. Słaby styl, powierzchowny. Myślisz, że napiszesz o zabijaniu konia, a ja będę lał łzy? Tak nie działa horror.
Nie śmieszy mnie maltretowanie zwierząt, tylko słaby tekst.
Moje opowiadania spod znaku horroru wyszły drukiem w wydawnictwach (normalnych, nie ridero). Nic wielkiego, ale jakieś pojęcie o tym gatunku mam i potrafię poznać dobry horror. Piszesz sucho, bez emocji, mylisz przekleństwa i opisy flaków z tym, co naprawdę przeraża - z zaburzeniem normalności, zerwaniem więzi między postacią a czytelnikiem.
SwanSong - Trudno jest napisać krótki horror z zaburzeniem normalności, zerwaniem więzi między postacią a czytelnikiem. Lepiej opisać tortury tytułowego sadysty.
Vampire Fangs Jasne, że trudno w krótkim wytworzyć więź między czytelnikiem a postacią, dlatego krótkie horrory idą bardziej w weird. Gore samo w sobie ma tyle kunsztu co pornol, gdzie od razu zaczynają się pieprzyć, albo film, w którym fabuła zaczyna się od walki. To i to nie działa.
Vampire Fangs A ja nigdy nie powiem, abyś ich nie lubił lub nie pisał, ale jeśli dajesz je na portal, ja mogę je ocenić i skrytykować. To nasze prawa jako autora i czytelnika.
SwanSong Dlaczego? Ja bym się pochwaliła, fajnie byłoby coś wydać. Tylko moje rzeczy mogą nie podejść gustom wydawców. Ale mam jeszcze Ridero, jakby co.😆
ZielonoMi Piszesz na tyle dobrze, że możesz śmiało próbować coś wydać. A gusta wydawców rzeczywiście istnieją, na szczęście wydawnictw jest całkiem sporo. Ridero zostaw Mar ;)
SwanSong Ale mi chodzi o fabułę. Jest dość brutalnie trzeba się narzucać, żeby znaleźć wydawnictwo, które to zaakceptuje i nie cenzuruje połowy opowiadania. Bo zrobi się mdłe i bez wyrazu.
Komentarze (25)
Nie śmieszy mnie maltretowanie zwierząt, tylko słaby tekst.
Moje opowiadania spod znaku horroru wyszły drukiem w wydawnictwach (normalnych, nie ridero). Nic wielkiego, ale jakieś pojęcie o tym gatunku mam i potrafię poznać dobry horror. Piszesz sucho, bez emocji, mylisz przekleństwa i opisy flaków z tym, co naprawdę przeraża - z zaburzeniem normalności, zerwaniem więzi między postacią a czytelnikiem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania