Przeczytałam początek. To świadoma parodia horroru?
"zadawałem jej ból za pomocą wiertarki, młotka i obcęgi".
"Obcęgi" nie mają liczby pojedynczej, więc"zadawałem ból za pomocą obcęgów".
SwanSong - Mam dla Ciebie ciekawą propozycję. Przyznaj mi rację, że jednak umiem pisać dobre horrory i napisz pod moją ostatnią wiadomością tak – „Przyznaję, że Vampire Fangs umie pisać dobre horrory i się pomyliłem”. Co dostaniesz ode mnie? Dżentelmeńskie słowo honoru, że NIGDY negatywnie nie skomentuję Twoich złośliwych komentarzy odnośnie moich utworów – nawet tych najbardziej wulgarnych i obraźliwych. Po prostu największą karą będzie to, że Cię traktuje jakbyś dla mnie nie istniał. Wiem, że nie przyznasz mi racji, bo masz za bardzo chore poczucie własnej wartości i boisz się cokolwiek napisać, bo jesteś i będziesz zarozumiałym beztalenciem. Ponadto masz się za eksperta w horrorach, to opublikuj Twój horror na Opowi i wtedy wszyscy się pośmiejemy. Tak na poważnie xD
Vampire Fangs Naprawdę sądzisz, że obchodzą mnie twoje odpowiedzi do moich komentarzy? Ale mogę przyznać, że się myliłem i nie piszesz słabych horrorów, tylko beznadziejne, grafomańskie i żałosne. Tak lepiej? :)
Vampire Fangs Jeśli tutaj zamieszczę swój tekst, nie wyślę go do wydawnictwa. I po co miałbym to robić? Dla komentarzy? Mam znajomych pisarzy, z którymi wymieniam się tekstami do oceny. Myślisz, że tutaj otrzymam lepszy feedback? :)
SwanSong - Myślę, że kłamiesz jak chodzi o ten Twój utwór, który ma być wydany przez wydawnictwo. Nie ma żadnego tekstu, a Ty jesteś grafomanem i oszustem.
Vampire Fangs
Przeczytałam jeszcze trochę.
Nie chcę się dołączać do wojenki, którą widzę, ale nie splamiłam się nieszczerym komentem, i tu także napiszę szczerze.
Ten utwór jest zwyczajnie słaby. Tak po prostu jako tekst (obojętnie od gatunku), jak i horror, bo tym ostatnim po prostu nie jest. Rozumiem, że miało to być swoiste gore, ale nawet tą najpośledniejszą (wg mnie) odmianę horroru trzeba umiejętnie skonstruować. Zaś ten tekst nie straszy w żaden sposób, nie buduje w ogóle napięcia, "sceny grozy" jedynie męczą. Trzeba zacząć od budowania emocji, czytelnik musi jakoś zobaczyć bohaterów, coś do nich poczuć. Nie wystarczy przeczytać okropności jak w źle przetłumaczonej instrukcji. Wybacz, ale najzwyczajniej Ci nie wyszło.
Tjeri - Dziękuję Ci serdecznie za szczerą i konstruktywną krytykę. Zachowałaś się kulturalnie i rzeczowo w przeciwieństwie SwanSonga. Przekonałaś mnie, że wszystkie części „Agonii…”są słabe i nie mogę traktować czytelnika jako debila serwując mu przekleństwa i gore. Jestem uniwersalnym twórcą i nie piszę tylko samych horrorów. Napisałem kiedyś np. bajkę i piosenkę dla dzieci. Na razie wstrzymam się z kontrowersyjnymi opowiadaniami. Dziękuję, że otworzyłaś mi oczy na pewne sprawy w moim warsztacie pisarskim.
SwanSong - Nie jest mi głupio. Wręcz przeciwnie – zachowałem się mądrze, rozsądnie, kulturalnie i rozsądnie przyznając Koleżance się do błędu. Zachowałem się dojrzale. Ty tego pojęcia nie rozumiesz, bo jesteś złośliwy i arogancki.
SwanSong - zdublowało mi się słowo „rozsądnie”. A teraz inna sprawa. Nie lubimy się, ale powinniśmy się szanować. Pisz do mnie takie zwroty jak np. Ty, Cię, Twój czy Ci z dużej litery jak się do mnie zwracasz. Ja tak robię, w przeciwieństwie do Ciebie a nie muszę. Trochę szacunku i kultury.
SwanSong Wampir ma trochę racji - opublikować nie chcesz, książki też nie zapodasz, jak Ci wierzyć. Na razie to myślę, że te wydane pozycje to tylko bajki.
ZielonoMi Bajek nie piszę, trudno wbić się w ten rynek ;) Jestem tu parę lat anonimowo i miałbym się ujawnić, bo jakiś koleś chce dowodu? To tak nie działa.
SwanSong o czym Ty bredzisz? Nikt nie wymaga, żebyś jakieś fragmenty swoich 'dzieł' tu zamieszczał... ale jakieś krótkie opko, nawet miniaturę prozatorską można. Ty nic, jakbyś ze strachu przed krytyką umierał. Śmieszne to i nasuwa różne domysły...
SwanSong Ale skoro się coś wydało, wypadałoby dać cynk zainteresowanym.l, skoro proszą. Nie zależy Ci na czytelnikach, na sprzedaży książki? Bez tytułu nie uwierzę, bo każdy może powiedzieć: ja wydałem, a co z tym zrobisz? Twoja sprawa.
Grafomanka Jasne, że można. A wytłumaczysz mi po co? Przyjdzie kilku i skrytykuje, bo zawsze można skrytykować, przyjdzie kilku innych i pochwali, bo zawsze można pochwalić. I co to da? Poza tym przyznaję, że nie lubię pisać krótkich tekstów.
SwanSong - Ten komentarz jest bez sensu. Napisałeś, że „książka jest, powieści nie ma”. To stwierdzenie jest nielogiczne. To tak jakbym stwierdził, że obiad jest, ale ziemniaków, kotleta i surówki nie ma. Po prostu pomieszało Ci się wszystko, bo kłamałeś. Nie ma żadnego tekstu do wydawnictwa. Z jakiegoś dziwnego i niezrozumiałego dla nas powodu nie chcesz nic publikować na Opowi. Masz takie prawo. Nie kłam już więcej. Miałem rację, że ściemniasz i jesteś oszustem. Głupio Ci teraz? xD
Vampire Fangs W przeciwieństwie do ciebie, myślę, zanim coś napiszę. Książki to nie tylko powieści. Znasz takie sprawy jak antologie lub zbiory opowiadań? Poradniki i podręczniki? To też książki, ale nie powieści, i są wydawane. Ośmieszyłeś się po raz kolejny, gratulacje :)
SwanSong - Mącisz ludziom w głowach. Potem nie wiemy co jest prawdą, a co Twoim kolejnym kłamstwem. Trzeba było napisać nam jaką to niby książkę chcesz wydać, a nie robić problemy. Sam się ośmieszasz.
Vampire Fangs W niczym nie kłamałem. To ty sobie coś dopowiedziałeś. Nie odpowiadam za twoje nieuzasadnione przemyślenia. Tymczasem nadal nie potrafisz pisać horrorów :)
Miało wyjść strasznie o wyszło... Ale w innym tego słowa znaczeniu. Bardzo słaby tekst, musisz popracować nad językiem, bo używanie obrzydliwego słownictwa nie spowoduje, że horror ruszy czytelnika tak, jak ma ruszyć.
Wiem, że tekst jest słaby. Wytłumaczyła mi to Tjeri. Myślałem błędnie, że jak napiszę coś obrzydliwego z elementami gore i wulgaryzmami to przestraszę czytelnika. Co tu dalej napisać? Wyszło jak wyszło. Słabo, ale człowiek popełnia błędy i uczy się na nich. Postanowiłem nie kontynuować „Agonii w piwnicy sadysty”, a stworzyć coś bardziej wartościowego i „normalnego”.
Vampire Fangs Masz chęć, zajrzyj do mojego Ukojenia od 29 do końca. Tam też koleś torturuje kolesia, ale opis jest bardziej rozbudowany, bardziej skupia się na bohaterach, na ich myślach, emocjach... (A przynajmniej tak miało wyjść). Ja Tez nadal się uczę i popełniamy błędy, ale może ta końcówka w czymś Ci pomoże, coś podpowie... Powodzenia.
Komentarze (46)
"zadawałem jej ból za pomocą wiertarki, młotka i obcęgi".
"Obcęgi" nie mają liczby pojedynczej, więc"zadawałem ból za pomocą obcęgów".
Właśnie czytam komentarze.
Przeczytałam jeszcze trochę.
Nie chcę się dołączać do wojenki, którą widzę, ale nie splamiłam się nieszczerym komentem, i tu także napiszę szczerze.
Ten utwór jest zwyczajnie słaby. Tak po prostu jako tekst (obojętnie od gatunku), jak i horror, bo tym ostatnim po prostu nie jest. Rozumiem, że miało to być swoiste gore, ale nawet tą najpośledniejszą (wg mnie) odmianę horroru trzeba umiejętnie skonstruować. Zaś ten tekst nie straszy w żaden sposób, nie buduje w ogóle napięcia, "sceny grozy" jedynie męczą. Trzeba zacząć od budowania emocji, czytelnik musi jakoś zobaczyć bohaterów, coś do nich poczuć. Nie wystarczy przeczytać okropności jak w źle przetłumaczonej instrukcji. Wybacz, ale najzwyczajniej Ci nie wyszło.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania