Akompaniament
Nie słucham muzyki —
gdy czuję rytm, piszę nim.
To mi gra pod skórą jak bęben.
Uderzam stopą.
Raz — werbel.
Robię pauzę.
Wbijam hi-hat jak w ciało szpilki.
Tworzę melodię:
z winylowych płyt sampler
odczytuję z rys.
Moja batuta —
orkiestra brzmi.
Tak jak chciałem.
Jestem
Jak nie znany krążek
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania