odsłona
ty
włosiem rozorywasz serce
wypełniasz zwykłością wnętrze
szarugą rozmazujesz temperę w zastygłą niepamięć
jakby nie była niczym prócz wytchnieniem
ona
zawiesza codzienność na blejtramie
utwardza frasobliwością za echem wiosny
gubi spojrzenie zawstydzenia
pod opadłą powieką
my
trwamy w całkowitym przewyższeniu
bez barwnych łuków
czekamy w chłodzie prostracji
na światło
jedynie cisza
pod wieczór ostyga w samotności
Komentarze (6)
Bardzo ciekawie o malowaniu ? ? Zastanawia mnie - cisza ostyga w ciszy, czy to nie pleonazm?
Dziękuję za sugestię i racja z tym masłem. Zmieniłam. Pozdrawiam
Kilka etapów tworzenia, pędzel, blejtram i tło (umknęła mi fachowa nazwa), a potem najważniejsze światło. Wieczorem cisza, gdy gaśnie światło. Oryginalny opis czynności malarz. Pozdrowionka!
Witaj Bożenko
Takie malarskie impresje przez życie. Dziękuję za zwrócenie uwagi na blejtram :) Pozdrawiam ciepło
czekamy w chłodzie prostracji
na światło - to pięknie metaforyczne. Cudo!
niczym prócz wytchnieniem - może: prócz wytchnienia?
Podoba się.
Pozdrawiam
Serdecznie witam i dziękuję za słowa. Wytchnienie odnosi się do słowa niepamięć i w tym przypadku jest dobrze.
Pozdrawiam ciepło
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania