Ala ma kota
Ala ma kota
kot lubi Alę
Lecz mama Ali
Nie lubi go wcale
Mówi że sierściuch
Że pchły roznosi
Że codzień nad ranem
Myszy przynosi
I żre się Ala
Ze swoją mamą
Że kot gośno miauczy
Codziennie rano
A tata zaciera
Z uśmiechem swe ręce
To on przyniósł Ali
Kota w prezencie
Znalazł go gdzieś tam
Pewnego razu
Przy starym śmietniku
Obok garażu
Ujał go wdziękiem
I kocim chodem
Zlitował się tata
Nad kocim głodem
I siedzi nasz kotek
W oku cyklonu
Słuchając awantur
Po kątach domu
I myśli sobie
Nieszczęsny kotek:
"Po jaką cholerę
właziłem na płotek....?"
Komentarze (8)
Bardzo sprawnie. Zbliżyłeś się do poziomu Tuwima dla dzieci, Chotomskiej. 5
Ciekawy wiersz :) kocham koty <3 zostawiam 5
Bardzo fajny wierszyk , tylko popraw na ujął go wdziękiem 5
Popraw jeszcze kot gośno miauczy.Ocenę zostawiam.
Normalna byłam cztery koty temu, 5 pozdrawiam ;)
nie przepadam za kotami, ale wierszyk pierwsza klasa. 5.
Po co wchodzić na płot. Spaść tylko można i coś sobie złamać. 5
Ktoś lubi chodzić po płotach 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania