albo nie
to nieprawda że mnie nie ma
to nieprawda?
ślady znikły w słońcu nikłym
szelest liści
wiatr je gonił wiatr wygwizdał
a deszcz olał
to nieprawda że mnie nie ma
depczę wiersz
on niósł myśli ja w domysłach
nie mam głowy
do jesieni jej odcieni
melancholii
w kapeluszu bez retuszu
pod przymusem
wierzcie depczę kilka myśli
śmiem się śmiać
nie mam czasu być spokojna
i bezwolna
wolę trwonić złote myśli
palto czyścić
że mnie nie ma taka ściema
oczywiście
jestem przecież gdzie pustynia
z sypkich fraz
tu są dłonie oczy koczek
tętent czasu
znów urodzę się za roczek
znajdę czas
krótkie mini lub bikini
wymamroczę
wtedy może się ułożę
we wzór fraz
Komentarze (11)
Oj to jest wspaniałe i muszę jeszcze że sześć razy sobie przeczytać.
Dosyć niedawno pomyślałam: gdzie jest TseCylia?
A TseCylia wiersze pisze :]
*
Trochę inny ten wierszyk. I niesprawiedliwy.
Czytałam z przyjemnością
Pod względem formy jest to naprawdę pierwsza klasa. Świetna rytmika, bardzo trafny dobór słów. Ogólnie bardzo dobry wiersz.
Dziękuję za komentarze :->
Ma swój urok ten wiersz.Gdybyś się nie podpisała pod wierszem, głowę bym dał że pierwszą zwrotkę to ja napisałem. :) Co do formy to sama sobie z niedoskonałości zdajesz pewnie sprawę. Mnie się spodobał.
Poproszę o pokazanie, bo nie wiem co masz na myśli. Z góry dziękuję. :->
To drobne niekonsekwencje nie wpływają na odbiór wiersza. Np: w pierwszej drugiej i czwartej zwrotce rymy wewnętrzne są w trzecim wersie. W trzeciej zwrotce w trzecim wersie rymów wewn nie ma.
No tak, wewnętrzne rymy są rozłożone nieregularnie, choć sporo ich włożyłam w tekst. Dziękuję. :->
Dylematy ludzi inteligentnych.
Chyba każdy miewa czasem dylematy :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania