Ale czy o tym mówić wypada, Że to obraz przemówił do dziada?
Gęby rozdziawił zaczadziały lud,
Bo mu się objawił istny cud.
Ale czy o tym mówić wypada,
Że to obraz przemówił do dziada?.
Dziadu! jak długo masz znosić przytyki,
Że twój bohomaz nie godny jest krytyki.
Powiedz, jestem nowoczesnym obrazem,
Pustą ramą i oknem z widokiem zarazem.
Jak na nowoczesny obraz przystało,
Przez moją rypostę niejednemu się dostało.
Bo ja nie jestem obrazem z Apokalipsy,
W którym każdy to zobaczy, co sobie wymyśli.
Tu jest zawarty nowoczesny punkt widzenia,
Widok przez pusty obraz, zależy od jego ustawienia.
Tym się szczycę, że mój obraz ma cztery wymiary,
Oprócz gabarytów, propaguję różne przywary.
Ma też on właściwość, co rzadko zdarzyć się może,
Że oprócz duchowej pustki, zobaczysz coś w kolorze.
Przez cały dzień , a nawet w nocy i od samego rana,
Nawet bez oglądania ram obrazu, usłyszysz głos szatana.
On to sprawił ,że na życzenie wszystko jest tęczowe,
Tam gdzie dyktat swawoli życie postawił na głowie.
Zgodnie z założonym duchowym bohomazem,
Nawet pusty obraz może być słownym wyrazem.
Co oznacza, że podświadomie stał się cud nowy,
To bohomaz, przemówił nawet do czerwonej krowy.
Krowa zaryczała i na to wielkie gały wybałuszyła ,
Odpowiedziała bełkotem, jak się u guru nauczyła.
Mmmuuu! NO, Mmmuuu! NO. Wot i wsio.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania