ale numer
chodź, pokręcimy się po literkach, sponiewieramy alfabet.
poezją, prozą. poudajemy, że potrafimy wysoko,
by później spaść.
na cztery łapy, na siebie. nie chodzi o to,
żeby się poobijać, choć bliskość jest potrzebna,
zdzieranie konieczne pod te schody.
chyba że ty rakiem albo od razu pod paragraf. wtedy łukiem
jedynie. szerokim.
tylko jak ja ciebie poznam, nie wykręcając numeru?
Komentarze (18)
Dobre💪👍
Dzięki, Pulina
ŻENUA!
a tobie co znowu? czyżbyś, swoim zwyczajem, niczego nie czaił? xD
Mi siw podoba,dlaczego żenua??:)
chyba od końca czytał... xD
Grafomanka może..
Flirt z alfabetem, bliskość boli, ale i tak chcesz spróbować. 5
Coś w tym jest...
Pptrzeba przeżycia śilnej emocji na granicy niebezpieczeństwa, albo przeżycia czegoś nowego, nieznanego, wyrwania na się na chwilę ze stagnacji, wyjścia poza.
No, niechby coś tam się zadziało...
Budzi odrazę... Okropność!
ale co?
Podoba mi się 👏 Wspólna wspinaczka, która przedstawia nam wyboistą drogę. Akceptujemy nasze niedoskonałości, aby być blisko w tym całym trudzie.
Nic tak nie łączy jak trud i ból...
Kurczę, czytam ten wiersz jako powiedzenie: "tak, bawmy się. nawet na twoich warunkach. ale nie bądź po tym zdziwiony/-a.". To "wykręcenie numeru"... świetnie gra w tym jak to czytam.
Bardzo mi się podoba.
Bo nie pozna się człowieka, gdy wszystko jest na około.
Dziekuję, Roma, coś w tym jest... xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania