ale to już było
mówmy dalej że to nie tak
chwytajmy przez bibułkę nadstawiany policzek
tłumaczmy Kalemu że każda krowa jest nasza
w świst bata wplećmy poezję
ze szklanej góry najlepiej widać
gumofilce na środku salonu
a kiedy zapłoną stosy
razem z dymem uleci nasza wyższość
przyjdą obcy i buraki polubią tęczę
Komentarze (3)
Zdecydowanie wolę Ciebie w liryce.
;-)
Dobry tekst i na czasie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania