Alef
Patrzę na świat poprzez liść akacji
który zawiera w sobie wszystkie możliwości
te wszystkie: kocha - nie kocha, te: lubi, szanuje,
zarazem: tak i nie, wyrastające z jednej łodygi.
Obracam ją w palcach jak piórko by poprzez
zobaczyć rzeczy jakimi być może są.
Zdaje mi się, niekiedy widzę,
że świat jest bardziej zielony i żywy,
nawet kamień ma swoje palce,
którymi wymacuje czas przed nim,
i drzewo ma swoją pieśń
w rytmie soków i pękniętych pąków,
a świat trwa sam tylko dla siebie
- nie dla nas.
I może gdzieś w tych przebłyskach
pomiędzy najdrobniejszymi z listków
przejawia się mi niejasny zakształt prawdy
coś o człowieku, kamieniu i drzewie
o studni, wietrze i gwiazdach
razem istniejących
we wszystkim.
Komentarze (5)
Ładnie... tylko przecinki sporadyczne, dlaczego?
" świat jest bardziej zielony i żywy,
nawet kamień ma swoje palce,
którymi wymacuje czas przed nim"
Alef - symbolika pierwszej litery. Stąd i pointa. I pokora, która uspokaja.
Uważam, że to bdb liryk.
Pozdrawiam.
Bezpośrednią inspiracją było opowiadanie Borgesa o tym tytule,
Alef jako nieskończoność zbiorów, wszystkie możliwości, wszystko zespolone, wszystkie w możliwości w jednym sensie, wszystko żyje jako składniki jednej całości zespolone, i nagle gdybanie rozterki w możliwośisch nie są tak istotne. Piękne
Dobra taka refleksja z liściem a. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania