Alicjo z Krainy Moczarów

w razie gdybyś mnie szukała

wiedz że nie istniałam naprawdę

ani nocą ani dniem

 

choć będą ci wmawiać

nie wierz

 

tam gdzie uchodzą

myśli formują się w kształt

możesz go nazwać jak chcesz

ale miłość

brzmi banalniej niż śmierć

 

mogło ci się wydawać

i tu się zgodzę

że chciałaś

to ludzka rzecz

 

zasypiając zrzucasz ciało

śnisz własne słabości

bezwstydnie przeglądają się

w pierwszych promieniach słońca

 

grzech odejść

i grzechem byłoby zostać

kiedy kłamstwo pozostaje kłamstwem

pozostaje ślepnąć

 

pomimo świateł

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Florian Konrad 4 miesiące temu
    mi się podoba
  • IgaIga 4 miesiące temu
    To fajnie. Dziękuję, Florianie.
  • zsrrknight 4 miesiące temu
    Super wiersz. Jednakże mam dwie drobne uwagi:
    - tytuł, moim zdaniem, trochę zbyt sztampowy
    - ostatnie dwa wersy mimochodem skojarzyły mi się z tytułem "Ślepnąc od świateł". Nie jest to błąd, ale tak jakoś rzuciło mi się to w oczy xd
  • IgaIga 4 miesiące temu
    Dziękuję, zsrrknight:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania