All Stars, czyli niezadowolenie fikcyjnych postaci na ich stworzyciela..
[Jeśli nie czytałeś większości mych serii to pomiń tę opowiastkę.]
Glenn Throne: Wygląda na to, że autor skończył już z naszą historią, prawda, Alice?
Alice: Prawda, tylko dalej nie rozumiem dlaczego usunął mój sequel...
Ethan Fell: Może dlatego, że chciał się podjąć jakiegoś nowego wyzwania?
Glenn Thorne: Byłem przekonany, że Slice of Life było jego konikiem.
Roy oraz Lawrence: *Śmiech*
Yahiro i Sora: *Śmiech*
Finn Fell: Tato, chciał pchać pomysły póki były żywe.
Ethan Fell: ...
Roy: Przecież wiecie, że moja historia była i tak najlepsza, a w dodatku pełna akcji!
Yashiro i Sora: *Śmiech*
Mark: Wy tak się martwicie o siebie, a patrzcie na mnie! Moja seria stoi w miejscu!
Yashiro i Sora: Ty weź już lepiej nic nie mów, nas porzucono na pastwę losu niekończącej się tułaczki!
Alice: Tylko nie rozumiem jednej rzeczy...
Wszyscy: Jakiej...?
Alice: Dlaczego ten tam *wskazuje palcem* Lawrence... Dlaczego musi on być wszędzie wspominany?
Lawrence: N-Nie wiem *stab* *stab*
Komentarze (7)
wus wus
Ciekawy pomysł na opowiadanie, chociaż szkoda, że taki krótki. Mimo to leci 4.
Pozdrawiam ciepło :D
Bo miało być krótkie, może potem rozwinę. Teraz piszę dalej swój skrypt na ebooka.
Ach ta wieczna tułaczka :)
W rzeczy samej, WIEEEEczna.
Heh, no czegoś takiego się nie spodziewałem. Ciekawe podsumowanie własnych serii, jak do tej pory. Nieźle nieźle ;)
Oryginalne, 5, pozdrawiam :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania