Ambiwalencja
I razu pewnego
mi też
w dół przyszło spoglądać
między szparę w bruku
co skrzy
się złotem i piaskiem
a żeby tak wyrwać
żeby
się schować pomiędzy
i kto by mi wtedy
ujmy
honoru oszczędził
a przeszedł by jeden
z drugim
w dół spojrzeć nie raczył
czy biada mi było
patrzeć
czeluści pozwolić
swe ręce położyć
obok
zechciałby może
nie w smak mi decyzja
gdy wiem
a wiem od dawna.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania