Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
amelinium. nie pomaluje.
biła się z myślami
i jej najebały...
wytrzeszczały kości,
oczka jej wyłkały.
w czaszce patologię
niezłą odwaliły:
haematoma absurdale,
inne dziwy.
więc teraz pudruje
siebie,
w sobie nerwy.
wciąż i
raz za razem
oraz po raz enty.
myśli rozbawione:
"co się angażuje?
my je amelinium,
nas nie pomalujesz"
Komentarze (90)
Dokąd idziesz? Czy wiesz? Bo to bardzo dobry wiersz.
Nie wiem, ale droga bardzo mi się podoba :)
Dziękuję piliery.
Pył ameliniowy jest surowcem wysoce poszukiwanym w trendach rozprężania ciśnienia powietrza, podniesionego do bardzo wysokich wartości
Mówisz. A wiersz spoko?
Roma metaforoniuton był to
Żan Klod Van Ban aaa a ok.
Nie podoba mi się wulgaryzm na początku, wprowadza meliniarski rys, moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie... takie męskie trochę pisanie, bez kobiecej delikatności...
Ale to jedynie moje zdanie...
Według mnie ta delikatność tutaj jest, między wersami. Rozumiem, że przez zapis możesz jej nie dostrzegać.
Dzięki za Twoje spojrzenie.
To bezbronny wiersz, dlatego napisany w takiej formie. Najłatwiej schować się za czymś mocnym, czasami wulgarnym czy groteskowym.
Roma, nie dostrzegam, fakt. Ale potrafię sobie wyobrazić... ja też ostatnio pozwoliłam sobie na rozpuszczenie języka, bo czasami do ludzi jedynie ich słownictwo dociera, niemniej tutaj jakoś mnie razi... w sensie to wprowadzenie w niziny, może w poezji doszukuję się liryki, stąd dyskomfort
Grafomanka rozumiem, naprawdę. I się nie dziwię.
Chciałam tylko przedstawić to co we mnie i dlaczego napisałam tak, a nie inaczej. Szukam się jeszcze w różnych miejscach w poezji.
Trzymaj się i jeszcze raz dzięki za zajrzenie.
Grafomanka a spójrz na tę strofę inaczej: posłuchaj jej rytmu.
Rytm bez zarzutu... rym gramatyczny, w takich wierszach raczej niedopuszczalny.
Piliery, nie wiem, ale wprowadzenie w wiersz wulgaryzmem jakoś mi nie leży, aczkolwiek rozumiem, że miało wybrzmieć mocno...
Grafomanka To dobra konstrukcja, mimo zgrzytu. Pozornego.
No i pointa. Nie wybrzmiałaby tak gdyby nie kształt pierwszej strofy.
Piliery, może masz rację, może ja źle odbieram...
Wow. Brutalne, piękne i absolutnie nie do odmalowania.
Dziękuję. Fajnie, że trafił do Ciebie :)
Starą metodę wyczuwam, prześmiewania problemów. Znam to. I się sprawdza. Forma idealna na ten zabieg, łącznie z językiem który unosi się w powietrzu razem z dymem papierosowym i zapachem piwa z syropem imbirowym. Wyczuwam rozkwit.
"Stawiam kroki duże bo nie chadzam skrótem."
Wiedziałam, że skądś to znam, ale nie mogłam sobie przypomnieć skąd :)
Dziękuję bardzo, Jag. A co do metody, to skoro działa, to niechaj działa.
tłukła się z myślami,
te jej radę dały
nie popieram wulgaryzmu - robaszność dopuszczam
jakiś taki oklapły komentarz...
Rozumiem, ale w tym wierszu jednak zostanę przy swoim. Dziękuję za wejście w tekst.
Poza tym mam wrażenie, że gdybym zmieniła to musiałabym zmienić i resztę. Jakoś ta "patologia" i reszta straciłaby swoje znaczenie.
Roma https://www.youtube.com/watch?v=Vww8DCNtPNg
Żan Klod Van Ban te żwir w głosie, cudo.
Tarcie rejestrów robi robotę. Odstaje „i jej najebały…”. wali po oczach. 5
Wiem, że wali po oczach, ale musi :) Inaczej to już nie będzie to.
Dziękuję.
Roma, tak trzymaj.
sztuczna inteligencja wcześcniej, czy później podobnie połączyłaby zasoby internetu
Skoro tak twierdzisz...
Nie wiem co ten komentarz ma na celu. Ma mi umniejszyć? Dać czemuś upust?
Roma Czasy spustu ma już dawno za sobą
Żan Klod Van Ban nie prowokuj, błagam.
Jestem ciekawa rzeczowego komentarza i tyle.
Roma, żeby miał zawartą odpowidnią treść?
Żan Klod Van Ban żeby pozwolił mi zrozumieć dlaczego próbuje mi się odebrać co moje. Sprowadzić to do tego, że kiedyś... że może ai... i takie tam.
Ja po prostu chciałabym zrozumieć dlaczego i po co ten komentarz.
Roma Żeby ten komentarz ociekał mądrością?
Żan Klod Van Ban tak, o tym napisałam. Eh.
Spadam, branoc.
Roma chciałem się upewnić, znowu insynuacje?
Grain
Nie nauczy się być taka sama i inna na każdym kroku życia. Nauczy się co powinna czuć. Ale nie będzie czuła. Bo wiedza a doświadczenie to różne pojęcia. A si bazuje na wiedzy. Teorii. Nie bodźcach. Nie emocjach. Nie uczuciach.
Nie będzie miała gustu. Nie będzie miała smaku.
Roma Niczego tobie nie odbieram, guglując pewne zwroty zauważyłem, że ineternet napchany.ich kontekstami.
Ciekawie i lekko to napisałaś i tyle.
Żan Klod Van Ban nie. Wybileś mnie z rytmu swoim komentarzem i tyle. Jak się czujesz źle potraktowany - wybacz. Kajam się bardzo.
JagVetInte, pełna zgoda.
Grain już wiem. Wzięłam komentarz za bardzo do siebie. Czasami za szybko się nakręcam. Raz jeszcze dobrej nocy.
Roma w moich komentarzach ważne jest poczucie humoru, bez tego to bez sensu je czytać nawet
Żan Klod Van Bann następnym razem podejdę do nich z odpowiednim nastawieniem, obiecuję.
To tylko efekt obserwacji, guglania, AI już ostro weszła w prezentowanie na You Tube swoich tworów, między innymi romansowych histotyjek z Dzikiego Zachodu /kowboje i Indianki/, historyczne bitwy i znajduje subskrybentów.
Tylko ten głos narratora ten sam, nie radzi sobie z cyframi, niektórymi zwrotami.
O ile te bitwy ciekawe, wciągają. to tamte romansowe, biją na głowę harlekiny.
Pewnie AI weżmie się za teksty piosenek - bo tantiemy, może za scenariusze filmów. Tam też są pieniądze,
Spokojna głowa, z poezji nie ma kasy, za nią raczej AI się nie weźmie. Tam trzeba, coś więcej.
Aczkolwiel niektórzy "poeci" korzystają ze wspomagania AI.
Ok. Chyba za bardzo wzięłam tamten komentarz do siebie.
Wiem, że niektórzy korzystają, ale ja akurat wolę pisać całkowicie po swojemu.
Zobaczymy jak to będzie dalej z tym ai, na pewno będzie się dziać.
Dobrej nocy.
Nie zauważyłeś? Mieliśmy tu "poetkę" ktora opublikowała już kilka tomików (kupują, kupują), która prezentowała na opowi codziennie dość złożone vilanelle, sonety różnych odmian a której "sprawność" budowała AI. Jednak da się poznać, kiedy autorzy korzystają z takiego "pomocnika" który jest faktycznym autorem. Jesli sugerujesz, ze Roma wzięła AI za współautora to ja powiem, że raczej nie.
piliery nie używam, bo nie widzę sensu. Moje wiersze mają być tym co we mnie. To może być dla kogoś nie takie, lepsze czy gorsze... ale moje.
Dziękuję za to "raczej" xD
piliery, Roma przedstawiła wątek, dla mnie, nie do odczytu bez guglania.
po którym, na gorąco napisałem:
sztuczna inteligencja wcześcniej, czy później podobnie połączyłaby zasoby internetu
i połączy wykorzystując, te guglane przeze mnie zwroty.w jakimś kontekście
Roma, powtórzę:
Ciekawie i lekko to napisała i tyle
Nie będę rozwijał dlaczego ciekawie i lekko.
I tyle - pewnie zbyt zdawkowe, nawet niefortunne - trudno, słowo się wystukało.
Roma Raczej udaje mi się rozpoznać "aiowców" więc dlatego "raczej". Że to Twoje - to powiem, że raczej tak. :)
piliery rozumiem :) jakby nie patrzeć te "raczej" jak najbardziej zasadne.
Dla mnie to krzyk kogoś, kto jest już tak zmęczony swoimi myślami, że zaczyna się z nich wściekle wyśmiewać.
To trochę tak jakby pod maską żartów i głupkowatych haseł, kryła się prawdziwa "patologia" w głowie - Depresja. Nie wnikam. Mnie porywa:)
Dziękuję za wejście w tekst. Coś w tym jest, choć dla mnie to nie tyle krzyk, co bardziej taki zapis dnia po czymś. Może po wszystkim, może po czymkolwiek.
Bardzo mnie to cieszy i jeszcze raz: dziękuję :)
Podskórnie jednak wyczuwamy zmierzch czasu i zaprawianie się bywa czasem złudną ochroną przed kopniakami. Niektórzy tak biją, aby nie zostawiać śladów. Jednak krwiaki zostają w nas i powoli się macerują i pewnie hartują .
Pozdrawiam
Bardzo dziękuję za podjęcie tematu wiersza, za wejście w tekst. To cenne. I nie idzie się nie zgodzić.
Pozdrawiam również.
Tekst mi się bardzo spodobał (5). Odnośnie wcześniejszych komentarzy to normalne że ktoś kogoś może posądzić o korzystanie z AI szczególnie w dzisiejszych czasach. Nie powiem jest to krzywdzące przynajmniej dla mnie bo to może podcinać skrzydła niektórym autorom. Także Roma nie daj się!!!
Dziękuję, bardzo mnie to cieszy :)
Sprawa z tym AI już się wyjaśniła, to nie było posądzenie. Wzięłam za bardzo do siebie i tyle.
Choć rzeczywiście przez to AI (pewnie i dzięki niemu) teraz dużo się dzieje. Ważne żebyśmy my w tym wszystkim się odnaleźli i byli dla siebie ludźmi.
Dziękuję za to co napisałeś :)
Dla mnie to tutaj nie ma żadnego krzyku, prędzej żart, może miało być schizofrenicznie, bo myśli na początku nieźle ''odjebały'', może po alko, może po narko, a później próba wyjścia z twarzą, niemniej tutaj myśli sugerują, że nie da się ''zamalować'' tej żenady, wpadki na maksa... jedyne, co pozostaje, to śmiech z siebie, dystans do sytuacji...
Myślałam czy zastąpić, ewentualnie, to ''najebały'' i szczerze mówiąc nie ma możliwości, żeby bez tego wulgaryzmu, końcówka spełniła swoją rolę...
czym*
Grafomanka pewnie się powtarzam, ale co przeczytasz to Twoje.
Roma, też tak piszę... kiedy ktoś w maliny wchodzi.
Miłego dnia...
Grafomanka dziękuję i wzajemnie :)
Roma, tylko czy ja weszłam w maliny? xD
Grafomanka Oj...
Moim zdaniem tak.
"Dla mnie to tutaj nie ma żadnego krzyku"
Jest, to się nazywa wołanie o pomoc. Krzyk. Ja to widzę, byłem w tym miejscu.
Jeśli autorka, która pisała ten utwór, mówi że wchodzisz w maliny, no to chyba wchodzisz w maliny.
A, to nie atak. To tylko obserwacja.
Ja nie piszę komuś "co przeczytasz to Twoje", by nie napisać wprost, że się myli. Piszę, bo uważam, że każdy może coś innego w wierszu znaleźć i czytać go jak chce.
Dla mnie ten wiersz jest czymś więcej, ale nie będę Ciebie do niczego przekonywać.
Jag, nie chcę mówić, że ktoś wszedł czy nie w maliny. Wiem o czym jest ten tekst, ale jak kto czyta to już inna bajka. Mnie nie stać na to by napisać, że czyjeś spojrzenie jest złe... Jest po prostu inne niż moje.
Wiem, że rozumiesz. I za to dziękuję :)
Roma, ja tam bym mogła rozłożyć każdy wers i wpasować w moje racje... ale bez lania wody, czyli szukania ''czegoś więcej'' niż literki wskazują... bo niby po co?
Roma, Jag nie powinien wciskać się w rozmowę... rozmawiam z Autorką, przyboczny nie jest potrzebny...
Grafomanka to proszę, jeśli tylko masz czas i ochotę - zrób to.
Można to zrobić z każdym wierszem, można nie chcieć znaleźć nic ponad literki, można dopasowywać pod swoje tezy...ale, no właśnie, po co?
I, o ile się nie mylę, to każdy ma prawo napisać co uważa. Dyskusja to chyba dobra rzecz na portalu poetyckim...
Ja za Jaga nie odpowiadam, więc jak coś to pisz do niego.
Roma, nie myśl, że ja złośliwie... lubię wchodzić w literki i tyle. I doceniłam gwiazdkami, aczkolwiek nie pisałam o tym.
Zatrzymał mnie wulgaryzm, ale i dla niego znalazłam uzasadnienie, gdy sobie rozłożyłam wersy.
Tak, dyskusja to najlepsze pod wierszem, jeżeli wiersza dotyczy, a tutaj jak najbardziej, więc tylko się cieszyć...
Jag, takimi wpisami szkodzi i Tobie, i sobie. Moim zdaniem...
Grafomanka ja nic takiego nie myślę. Wiem, że lubisz, a ja jestem zawsze ciekawa Twojego spojrzenia.
Jag, moim zdaniem, nie robi nic złego. Ma zdanie na jakiś temat i się nim dzieli. I ma to zdanie ciekawe. Nie uważam, żeby mi szkodził. Mam nadzieję, że sobie też nie.
Grafomanka wolność słowa. Odbiegając, nie zauważyłem byś powiedziała tak Pilieremu.
Grafomanka wychodzi że jedni mogą, drudzy nie. No kiepsko to wygląda.
Dzięki Roma, szkodzę może czasem sobie, wiesz, za mało snu itepe. Cieszy mnie, że Tobie nie 🫡
JagVetInte jest dobrze :) śpij więcej, spacery polecam.
Roma się postaram, ale różnie wychodzi xD a co do spacerów... Ostatnio to niezbyt moja pogoda, zwłaszcza że w nowy rok wszedłem z ostrym zakażeniem bakteryjnym górnych dróg oddechowych i wróciłem dopiero 16ego do pracy xD
JagVetInte no teraz to bardzo ciężko być zdrowym. Mnie też co chwila coś łapie... taki czas. Trzymaj się tam, ciepło :)
Roma W taki czas zwłaszcza, ciepło. Może zima wymrozi syf i będziemy zdrowsi za rok.
Trzymaj się 🫡
JagVetInte, nie tak... Piliery jest tutaj długo, chyba tyle co ja. Nigdy mnie nie uraził, nie obraził, chociaż mieliśmy czasami różne spojrzenie na wiersz. Jest uczciwy w ocenie i za to go szanuję. U niego nie ma, że lubię, to za byle co chwalę... a nikt z nas nie pisze każdego wiersza rewelacyjnie. Mamy lepsze i gorsze... wszyscy.
Ty wpadasz za każdym razem, kiedy ja sobie u Romy myślę nad wierszem. Czasami boję się wchodzić w literki, bo zaraz wskoczysz i zaczniesz się przyczepiać... Gdyby ktoś u mnie tak się zachowywał roszczeniowo, to bym pogoniła. Sorry za szczerość, ale nie podoba mi się to.
Zobacz, wlazłam w wiersz i za mną posypały się komentarze... a to dla wiersza b.dobrze.
Aha, czyli skoro masz do niego szacunek, to może, do mnie nie masz, nie mogę. Ok, wyjaśnione.
Nie chwalę zawsze gdy lubię, pokazuję też błędy. Nie przyczepiłem się, odniosłem się do tekstu.
Piszę u Romy, pod jej tekstem, i pogonić może mnie tylko ona. Nie zrobiła tego. Więc tu uważam że wszystko jest na miejscu.
Aha, czyli to Twoja zasługa, że ludzie docenili tekst Romy?
A to nie jest tak, że komentarze się posypały bo Roma napisała dobry tekst.
Nie atakuję cię za każdym razem, to można wejść w publikację. Teraz też Cię nie zaatakowałem. Ja Ci piszę kiedy przeginasz. A teraz nic takiego nie zrobiłem.
JagVetInte, na portalach jest tak, że nawet świetne wiersze przechodzą bez echa, jeśli ktoś ich nie ruszy... i tak, to w jakimś stopniu moja zasługa, ale może kiedyś to zrozumiesz...
Byłam i pod twoim tekstem... i też uważam, że... no właśnie. Ciekawe czy będą wchodzić w literki, czy pisać jedynie ''podoba mi się''
Atakujesz... ja chcę rozmawiać z Autorem, kiedy myślę nad jego wierszem, kiedy analizuję wersy... inny czytelnik niech od siebie buduje interpretację.
Grafomanka
Wciąż,i "nny czytelnik niech od siebie buduje interpretację." powiedz to Pilieremu. Nie. Ja wiem kiedy atakuję, teraz tego nie robię. Jestem spokojny.
Chyba że mi teraz będziesz wmawiać co robię, może znasz znasz mnie dłużej niż ja siebie.
Nie wiem, jeśli uważasz że wiesz wszystko to ok. Niech tak zostanie.
JagVetInte, nie, nigdy nie twierdziłam, że wiem wszystko, ale potrafię przyznać, że poszukuję, by wiedzieć...
Grafomanka to niezbyt Ci to wychodzi, bo ja wiem co robię. I nie musisz mnie i moich intencji interpretować, bo tu kierujesz się w stronę malin. Tyle.
Hmm wygląda na to, że peelka zrobiła coś, czego nie była pewna. I poniosła koszt. Teraz chce to wymazać z pamięci, ale myśli są natrętne, nie da się ich tak łatwo przypudrować.
Odniesienie do 'amelinium' z YouTube może wskazywać na stan, w którym jest peelka. Upojenie?
Myślę sobie jednak, że aluminium da się pomalować, ale wymaga odpowiedniego podkładu. Może peelka jakoś się wylize 🙂
I tym pozytywnym akcentem kończę. Teraz powiedz mi jak bardzo się pomyliłam? 🙂
Peelka może być upojona, może być po prostu zmęczona, oblała. Może chować się za żartami, by nie pokazać więcej, może być ironiczna, bo tak jej łatwiej...
"Hmm wygląda na to, że peelka zrobiła coś, czego nie była pewna. I poniosła koszt. Teraz chce to wymazać z pamięci, ale myśli są natrętne, nie da się ich tak łatwo przypudrować." - nie jeden raz.
Nie napiszę, bo u mnie to tak nie działa. Takie komentarze tylko wzbogacają mój odbiór, otwierają oczy. Dzięki za to i za pozytywne zakończenie :)
Roma Rozumiem. Przeczytałam, że u Ciebie tak to nie działa, już po tym jak wysłałam komentarz. Także luz.
Bardzo ciekawy jest twój wiersz.
Pozdrawiam.
Mona Demona Dzięki raz jeszcze, dobrego :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania