Americano
W chaosie Cię znalazłam,
choć wcale nie szukałam.
Mówiłeś, a ja… nawet nie słuchałam.
Tak bardzo wierzyłam,
że już nic mnie nie rusza.
Moje słowa nie miały sensu,
swój znała tylko dusza.
Pokazałam Ci czerń,
choć mam w sobie tyle kolorów.
I tego żałuję
że wszystkich moich wyborów.
Mam w sobie więcej,
niż sama pamiętałam.
A i tak dałabym Ci wszystko,
czego sama zawsze sama chciałam.
Wypuściłam Cię, latawcu.
Choć próbowałam chwycić za sznurek,
ale za bardzo chciałeś latać,
więc teraz tylko patrzę w górę.
Nie będę Cię łapać…
bo nie chcesz zostać złapany.
Ale wiedz,
że mój kawałek został Ci oddany.
Jesteśmy z innej doniczki,
ale nasze łodygi tę samą wodę piją.
Muszę wypuścić kilka kwiatów więcej,
mam tylko nadzieję,
że Twoje w tym czasie nie zgniją.
Nawet nie wiesz,
jak cholernie teraz z sercem się kłócę.
Pomaga mi tylko jedna obietnica -
że, Mysza…
ja jeszcze kiedyś
po Ciebie wrócę.
Bo…
Ciężko patrzeć na srebro,
gdy złoto mi dano.
Ciężko pić już herbatę,
gdy smak miało Americano.
Komentarze (3)
Co to jest? Tu są tezy rozwalone później w końcówce każdej strofoidy... dla rymu. Bezsens 1
Jest i moja największa fanka <3
naczyjul, nie jestem twoją fanką, nawet nie wiem kim jesteś, w sumie twoja osoba jest mi obojętna, o tekście się wyraziłam przecież...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania