Amforyzm

Spowity aromatem

wonnej słabości,

rzeźbiłem w glinie

moich myśli.

 

A potem nalewałem

w nią wina

przyprawionego

kropelkami czułości

z dna serca.

 

Wypiłaś

 

i...

 

Zostało tylko

roztrzaskane naczynie

z odciskiem Twoich ust

na moich.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania