Amforyzm
Spowity aromatem
wonnej słabości,
rzeźbiłem w glinie
moich myśli.
A potem nalewałem
w nią wina
przyprawionego
kropelkami czułości
z dna serca.
Wypiłaś
i...
Zostało tylko
roztrzaskane naczynie
z odciskiem Twoich ust
na moich.
Spowity aromatem
wonnej słabości,
rzeźbiłem w glinie
moich myśli.
A potem nalewałem
w nią wina
przyprawionego
kropelkami czułości
z dna serca.
Wypiłaś
i...
Zostało tylko
roztrzaskane naczynie
z odciskiem Twoich ust
na moich.
Komentarze (3)
Ładne
Dzięki za komentarz.
Ciekawe,
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania