Anamnezis
Te kłamstwa… cierpienia…
I krew purpury
na białych płatkach róży
- mimozie -
Tych wspomnień…
Za upadlające duszę mroki
zbłąkaną, gdzieś w kąt zakurzony
Ten faszyzm… nagość…
Durną mętną nieodpowiedzialność
za ślepotę bólu oznak
- pustą wiarę -
To spojrzenie…
Pełne wstydu marności
Moje kulenie wklęsłe
- marny kręgosłup-
...Żal rosnący w wewnętrznej mej osobie...
Komentarze (2)
Ciekawe. Choć niewiele zrozumiałem ☺
"we wenętrznej" - popraw. Prawidłowo: >w wewnętrznej<.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania