Anastazy - Prolog

⼀ Chcę porozmawiać z Lubomirem! ⼀ krzyknął król ⼀Sio!

Z komnaty wyszło dwadzieścia osób.

⼀ Lubomirze. Dosiądź się bliżej ⼀ grzecznie zaproponował.

Wyszedł z kąta i przeszedł przez komnatę. Ogromnym pierzastym kapeluszem rzucił na tapczan i usiadł w fotelu wypchanym różnorodnymi poduszkami.

⼀ Wasza wysokość...⼀ wyszeptał ⼀ o co chodzi?...

Król zwrócił wzrok ku oknie i ręką przejechał po czole. Wstał z fotela, odepchnął na podłogę poduszki. Złote nici świeciły przepięknie jednak zgromadzeni nawet nie dostrzegali ich blasku. Chodził władca przygnębiony w kółko.

Głowę miał spuszczoną ku dołowi. Szeptał niezrozumiale, czasami mówił głośno i wyraźnie.

⼀ Źle się dzieje?⼀ złapał się za głowę.

Spoglądał w ogromne zwierciadło. Miało srebrną ramę wysadzaną najdroższymi kamieniami szlachetnymi. Sprowadzone zostało z odległych krain przez jednego z legendarnych władców Orientalii.

Ponoć pokazuje prawdę do, których wstyd się przyznać.

⼀ Wasza, królewska mość, al...

⼀ Żadnego, ale! ⼀ wstrzymał się ⼀ Lud wie!

Hrabia kręcił głową po pomieszczeniu. Spoglądał za okno, próbował wymyślić jakiś mądry cytat, pasujące do tej sytuacji.

Wreszcie coś mu się udało wymyślić więc pewnie go wypowiedział. Starał się kryć strach.

⼀ Ciemność zasłania ludowi rozróżnienia prawdy od kłamstwa.

⼀ A... arystokracja...

⼀ Nic nie wie!

⼀ Nie wie! ⼀ wyszydził ⼀ Ty wiesz! Parę innych osób też wie, a reszta to wyczuwa.

⼀ Sprawa została rozwiązana wiele lat temu...

Hrabia wstał tak samo jak król zrzucając poduszki z fotela.

⼀ Dowody potwierdzające były...

⼀ Bardzo przekonujące.

⼀ Domyślił się jeden biskup...

⼀ Nie zdążył nikomu ważnemu tego powiedzieć. Spotkał go nieszczęśliwy wypadek.

⼀ Co się stało z tym bachorem?

⼀ Którym?⼀ zdziwił się hrabia.

⼀ No tamtym? Nie żyje?

⼀ Nie wiem. Podrzuciłem go pod drzwi w biednej dzielnicy jakiegoś miasta.

⼀ Co ja zrobiłem!?

⼀ Mój Panie...

⼀ Idź i bądź najbardziej przekonywujący, chcę by orientalia nie straciła żadnych ziem. Spraw by jak najwięcej ich zostało przyłączony do królestwa...

Hrabia ukłonił się i opuścił komnatę. Ignorował zaczepki. Udał się do stajni, wziął jednego z koni. Wyjechał przez główną bramę zamku. Przejechał przez uliczki takie jak Piekarska, Kowalska i Rzeźnicza.

Dojechał do rynku i wszedł do ogromnej, marmurowej kamienicy. Rzeźbiona była w postacie z różnych mitologi, a oczy

postaci zastępowały szmaragdy, szafiry i rubiny.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Kim 27.02.2018
    Przede wszystkim witam nowego użytkownika :)
    A teraz rzućmy okiem na sprawę
    "⼀Chcę porozmawiać z Lubomirem!" - bardzo szanuję zastosowanie pauzy zamiast minusa, ale wciąż brakuje spacji po myślniku dialogowym. Musisz ją dorzucić. Powinno być: "⼀ Chcę (...)"
    "Wyszedł z konta (...)" - kąta, bo chodzi o kąt w sali a nie konto bankowe, jak mniemam.
    "Ogromnym pierzastym
    kapeluszem rzucił na tapczan" - nie rozumiem dlaczego ten fragment jest rozdzielony enterem? Powinien być zapisany w ciągu, jak każde normalne zdanie narratora. Nie ma powodu by enterować w tym miejscu. Sprawa się powtarza również w innych miejscach w tekście. Jakiś powód?
    "(...) wyszeptał ⼀ o co chodzi?..." - trochę dziwne zastosowanie wielokropka. Raczej dałabym go przed znakiem zapytania.
    "Chodził władca przygnębiony w kółko." - Władca chodził przygnębiony. Nie ma co bawić się w Yodę bez wyraźnego powodu.
    "Głowę miał spuszczoną ku dołowi." - masło maślane. Raczej ciężko spuścić głowę ku górze, albo w bok.
    "Szeptał niezrozumiale, czasami mówił głośno i wyraźnie." - to w końcu szeptał niezrozumiale czy mówił głośno i wyraźnie? To dwie odmienne rzeczy a przecinek sugeruje że działy się jednocześnie.
    "Wyjechał przez główną bramę zamku. Przejechał przez uliczki (...)" - wyjechał/przejechał powtórzenie.
    A potem jeszcze "Dojechał do rynku (...)" to już trzecie do zestawu
    Okej, koniec.
    Ogarnij te entery. Kwestie narratora powinny być zapisywane w ciągu, nie rozdzielone w jakiś dziwny, losowy sposób. tekst naprawdę źle się przez to czyta.
    Generalnie z treści za dużo nie wiadomo. Jako prolog tekst spoko, zobaczymy co będzie dalej.
    Ze względu na błędy oceniam na 4, ale dostaniesz 5 na zachętę, bo to Twój pierwszy tekst i do tego prolog. Rozumiem, że pojawią się następne części?
    Pozdrowionka :)
  • Tulipane 28.02.2018
    Dzięki za pomoc
  • Kim 28.02.2018
    Tulipane nie ma problemu. Pisz, pracuj a ja czekam na następną część. Pozdrawiam :)
  • Tanaris 28.02.2018
    Tekst spoko, jednak do poprawy. Na razie nie oceniam. Powodzenia. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania