Anatomia zdrady - Prolog

Prolog

 

Pusty kieliszek z jękiem opadł na podłogę. Potoczył się w stronę stolika, na którym stał rząd pustych butelek po najtańszej wódce. Adam rozglądnął się po pomieszczeniu i stwierdził, że wypił ostatnią zakupioną połówkę. Ciężko opadł na łóżko. Od roku jego życie wyglądało tak jak teraz: brudne, pijane i beznadziejnie puste. Tak samo jak butelki walające się w każdym kącie pokoju. Choć jeszcze niedawno nie był fanem alkoholu, teraz to on stał się jego najlepszym przyjacielem. Nie pytał, nie doradzał, nie ganił – po prostu był wtedy, kiedy go potrzebował. A potrzebował go ciągle. Gdyby tylko potrafił cofnąć czas. Gdyby tylko wiedział, że życie tak okrutnie z niego zadrwi. Niestety, wtedy tego nie wiedział i teraz w pijackich majakach, przetwarzał wszystkie wydarzenia sprzed roku. Mielił je na okrągło, jak maszynka do mięsa jego matki. Wyrzuty sumienia zdawały się być tak głośne, że odbijały się od ścian małego domu na przedmieściach, niczym echo. Ten uporczywy dźwięk towarzyszył mu za dnia jak i w nocy. Znużony, zapadał w przerywany, płytki sen. Obrazy, o których chciał zapomnieć, znów do niego wróciły. Obrazy dnia, w którym wszystko się zaczęło. I wszystko skończyło.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • wolfie 3 tygodnie temu
    Mogę jedynie domyślać się, że w życiu głównego bohatera wydarzyło się coś złego. Mam nadzieję, pierwszy rozdział będzie nieco dłuższy. Życzę wytrwałości w pisaniu i pozdrawiam :)
  • Cicho_sza 3 tygodnie temu
    Dzięki za komentarz. Prolog w założeniu chyba nie powinien być zbyt obszerny. Dobrze się domyślasz, główny bohater namieszał w swoim życiu na tyle, że stracił nad nim kontrolę, a wszystko przez jedną mało roztropną decyzję. Mam nadzieję, że uda mi się uporządkować w całość temat. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do lektury kolejnych rozdziałów.
  • DEMONul1234 3 tygodnie temu
    To jedynie prolog więc nie wystawię oceny, a cóż... szału nie ma...Pierwszy karygodny błąd to gonitwa zdań; zdanie zdaniem zdanie pogania. Drugi błąd to przecinki, a właściwie to miejscowy ich brak. Trzeci to opisy: myślę, iż większość z nich jest zbędna.
  • Cicho_sza 3 tygodnie temu
    Dzięki za komentarz. Szlify z interpunkcji in progress 😉 A zdania? No cóż, przemyśle czy będę potrafiła napisać coś bez zdań. 😉
  • Pan Buczybór 3 tygodnie temu
    No, całkiem niezłe. Przede wszystkim narracyjnie daje radę. Technicznie jest dość słabo: interpunkcja kuleje. Pisać potrafisz, więc warto posiedzieć nad poprawnością, bo zwyczajnie szkoda niezłego tekstu.
  • Cicho_sza 3 tygodnie temu
    Dzięki za dobre słowo, szczególnie, że narracyjnie się bronię 😉 Interpunkcja do poprawy to wiem, ale ta techniczna strona mniej mnie pociąga i leń że mnie wyłazi. Poprawię się, obiecuję. Pozdrawiam
  • kulturalny_cham 3 tygodnie temu
    Dobre, bardzo dobre. Będzie więcej? Jakąś kontynuacja coś. Bo czuję niedosyt.
  • Cicho_sza 3 tygodnie temu
    Będzie, będzie. Jak mnie przecinki, pauzy, wielokropki i inne interpunkcje nie wykończą 😂😂
  • kulturalny_cham 3 tygodnie temu
    Cicho_sza Zależy kto i jak kończy. Można błogosławić brak oddechu.
  • Cicho_sza 3 tygodnie temu
    kulturalny_cham słuszna uwaga 😉 Jednakże przy tym projekcie nie chciałabym zapaść na bezdech twórczy i dokończyć go w pełnym zdrowiu 😀
  • Baba Szora 4 dni temu
    Tytuł ciekawy - jest.
    Temat intrygujący - jest.
    Obraz człowieka topiącego wyrzuty sumienia w alkoholu i tracącego kontrolę nad swoim życiem - jest:-)
    Brakuje części dalszej.
    Jak będzie - przeczytam z chęcią :-)
    Pozdrawiam,

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania