anatomia zdumienia
zbudowali nas z wirusów i osocza
z kleru i z niewiary
nałożyli okulary w technikolorze
słuch selektywnie uwarunkowany
połknęliśmy demokrację i kiboli
amerykańską flagę i pancerną brzozę
bajki o czipach i czipsach
rozmnażamy płcie
dzielimy ludzi i
szumimy jak zagra fala
* * *
patrzę nocą w niebo
granitem spada pod nogi
nie roniąc gwiazd
odbijam jak piłeczkę
w nie moją przestrzeń
na wyciągnięcie wniosków
Komentarze (10)
Przetworzono nas w zjadaczy przetworzonych informacji. Trudno o własny ogląd kiedy poddawani jesteśmy nieprzerwanemu strumieniowi ocen bez faktów. Jak to się stało że się temu poddajemy? My, homo sapiens? Zdumiewa. Ale zdumienie jest jak oczyszczający strumień, wzbogacony nadzieją. Chylę czoła.
Dziękuję. Nie służy nam szczególnie nadmiar sprzecznych informacji.
TseCylia↔Wiersz wiele mówiący, a nie skrajny... "szary"
Można pomyśleć↔zdaniem mym.
↔Pozdrawiam:↔%
Niby każdy z nas wie, że nic nie jest czysto białe, albo bezwzględnie czarne. A dajemy się wkręcać w takie właśnie barwy.
Dzięki. :-)
okazało się, że nieograniczony dostęp do informacji nie robi nas mądrzejszymi. wręcz przeciwnie. dobry wiersz
Chłoniemy jak gąbka, ale nie filtrujemy.
Dzięki :-)
Bardzo dobry wiersz. 5
Bardzo dziękuję, Laura. :-)
Wiesz, pamiętam siebie sprzed trzydziestu czy więcej lat. i żal mi tej dziecięcej uważności. Staram się z niej zachować albo ożywić jak najwięcej. I co roku okazuje się, że przegapiłam wiosnę. W tym jakoś mniej. Jade na jakimś slow motion i chcociaż tym razem jest mało radosne, to istota świata jakoś mi mniej przepada. Może dlatego, że dociera co ważne.
Świetny kontrast. Dwie ostatnie powalające. Ale nie byłyby takie bez tego "przed".
Dziękuję, JamCi. Miło, że zatrzymalas się.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania