Anielskie lico
Idąc przez ciemność spoglądam na wieczność
Bojąc się chwili, gdy ta puści mą przeszłość
Nie wiedząc dokąd mogę się udać krąże jak sęp
By kiedyś znaleźć mój cel
Ale dokąd mnie to prowadzi
Nieustanne błędy popełniane nocami
Chyba pora by zmienić horyzont
Który się świeci jak anielskie lico
Komentarze (3)
Wydaje mi się że te pół rymy (sęp-cel) by świetnie działały w dobrze rytmicznie złożonym wierszu. Według mnie tutaj tylko te dwie ostatnie linijki dobrze wybrzmiewają.
idąc przez ciemność spoglądam na wieczność
bojąc się chwili co puści mą przeszłość
nie znając drogi krążę jak sęp
żeby odnaleźć kiedyś mój cel
ale wciąż błądzę błądzę manowcami
i błąd za błędem popełniam nocami
chyba już pora by zmienić horyzont
świecący z dala jak anielskie lico
Sęp krąży by znaleźć cel - owszem ale ten cel to padlina. Jeśli Pla interesuje padlina - to kiepski to cel.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania