Anioł i Żebrak
Pewien Anioł w Niebie
Chciał sprawdzić jak jest na Ziemi
Więc w tej potrzebie
Udał się do Tego który wszystko zmieni
Poprosił więc wszechmogącego Boga
By choć na chwilę
Być tam gdzie ludzka noga
I żyć przez chwilę
Zszedł więc anioł do ludzi
Przebrał się więc w żebraka
Myśląc że w ludziach litość wzbudzi
Zasiadł obok starego baraka
Przechodzili obok niego młodzi i starzy
Bogacze i biedni
Także ludzie z miejskiej straży
A także turyści letni
Nikt się nad nim nie zlitował
A mówiono im tam w Niebie
Że Bóg ich tak umiłował
Że pokochają aniele ciebie
Już decyzji anioł miał pożałować
Myślał że człowiek jednak pomoże
Drugi żebrak kawałek szmaty darował
Jest jeszcze ktoś, dziękuję Boże
Anioł powiedział do niego
Wspomnę kiedyś na ciebie
Mój zacny mały kolego
Gdy już będziesz w Niebie
A gdy umarł biedny żebrak
I przed Sądem Najwyższym stanął
Zdziwił się że grzechu mu brak
W jego aktach Boską ręką zapisaną
Komentarze (3)
Błędy gramatyczne.
"Baraka" - niedopuszczalne.
Sąd Najwyższy, to instytucja ziemska. Może Niebieski?
A szkoda, bo fajny temat na wierszyk.
chcą pomóc to najczęściej czynią dary na odpowiednie fundacje. Po prostu często biznesmeni nie mają czasu aby pochylać się nad pojedynczym człowiekiem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania