Anioł i Żebrak

Pewien Anioł w Niebie

Chciał sprawdzić jak jest na Ziemi

Więc w tej potrzebie

Udał się do Tego który wszystko zmieni

 

Poprosił więc wszechmogącego Boga

By choć na chwilę

Być tam gdzie ludzka noga

I żyć przez chwilę

 

Zszedł więc anioł do ludzi

Przebrał się więc w żebraka

Myśląc że w ludziach litość wzbudzi

Zasiadł obok starego baraka

 

Przechodzili obok niego młodzi i starzy

Bogacze i biedni

Także ludzie z miejskiej straży

A także turyści letni

 

Nikt się nad nim nie zlitował

A mówiono im tam w Niebie

Że Bóg ich tak umiłował

Że pokochają aniele ciebie

 

Już decyzji anioł miał pożałować

Myślał że człowiek jednak pomoże

Drugi żebrak kawałek szmaty darował

Jest jeszcze ktoś, dziękuję Boże

 

Anioł powiedział do niego

Wspomnę kiedyś na ciebie

Mój zacny mały kolego

Gdy już będziesz w Niebie

 

A gdy umarł biedny żebrak

I przed Sądem Najwyższym stanął

Zdziwił się że grzechu mu brak

W jego aktach Boską ręką zapisaną

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • piliery 4 miesiące temu
    Wnioskując po stylu - Autor nie ukończył szesnastu lat. Warto w takich wypadkach zaznaczyć to pod tekstem.
  • Grisza 4 miesiące temu
    Mnóstwo powtórzeń.
    Błędy gramatyczne.
    "Baraka" - niedopuszczalne.
    Sąd Najwyższy, to instytucja ziemska. Może Niebieski?
    A szkoda, bo fajny temat na wierszyk.
  • Sokrates 4 miesiące temu
    Ciekawy temat i spostrzeżenia społeczne. Bogaci najczęściej w zaniedbanych miejscach nie bywają. Jeśli już
    chcą pomóc to najczęściej czynią dary na odpowiednie fundacje. Po prostu często biznesmeni nie mają czasu aby pochylać się nad pojedynczym człowiekiem.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania