Aniołek
Nad domem jakich wiele, takim małym i biednym zawisnął w przelocie aniołek.
I zapłakał nad losem tych biednych dziatek które to nie znają swych matek.
Samotne w świecie są jak deszczu kropelki, które w promieniach słońca znikają.
Bo poza sobą na wzajem nic na stałe nie mają.
Żyją w lęku co jutro przyniesie, czy może ktoś ich pokocha.
A może będą coś znaczyć na tej ziemi, co ich tu zaprosiła.
Lecz w tym całym smutku aniołek zobaczył, że oni choć biedni to są szczęśliwi.
Zdala od zgiełku, świata wariactwa idą i świat prawdą zdobywają.
Tylko czy im się to opłaca, tak bo im dobre aniołki pomagają.
Bo ich matki to najczęściej już są gwiazdkami co proszą Boga by ich dzieci nie męczyła trwoga.
Tak więc aniołek otarł łzy i pofrunął wprost do nieba, prosić o dobre dla nich sny i kawałek nieba.
Komentarze (7)
Ma w sobie coś, co mnie urzekło :) Wydaję się być taki delikatny... Mimo kilku wyraźnych niedoskonałości przekonał mnie do siebie, dlatego zostawiam 5 :)
Dzięki.
Pięknie ubierasz spostrzeżenia w zdania takie jak to: "I zapłakał nad losem tych biednych dziatek które to nie znają swych matek.
Samotne w świecie są jak deszczu kropelki, które w promieniach słońca znikają". Ode mnie 5 mimo paru tam małych błędów:)
Dzięki. Szybko nadrabiasz braku w moich wierszach :)
Nad domem jakich wiele, takim małym i biednym,
zawisnął w przelocie aniołek
i zapłakał nad losem tych biednych dziatek,
które to nie znają swych matek.
Samotne w świecie są jak deszczu kropelki,
które w promieniach słońca znikają,
bo poza sobą nawzajem,
nic na stałe nie mają.
Żyją w lęku, co jutro przyniesie,
czy może ktoś ich pokocha,
a może będą coś znaczyć
na tej ziemi, co ich tu zaprosiła.
Lecz w tym całym smutku aniołek zobaczył,
że oni, choć biedni, to są szczęśliwi.
Z dala od zgiełku, świata wariactwa idą
i świat prawdą zdobywają.
Tylko czy im się to opłaca?
Tak, bo im dobre aniołki pomagają.
Bo ich matki to najczęściej już są gwiazdkami,
co proszą Boga, by ich dzieci nie męczyła trwoga.
Tak więc aniołek otarł łzy
i pofrunął wprost do nieba
prosić o dobre dla nich sny
i kawałek nieba. (chleba?)
:-)
Że ci się chciało przerabiać na zwrotki moje wypociny.
A nieba miało być bo z chlebem to było o biedronce taki wierszyk z dzieciństwa ( biedroneczko leć do nieba przynieś mi kawałek chleba )
Tina12 znam ten wierszyk, szybko przerobiłem :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania