Aniołku

Aniołku mój mały

w twe oczy gdy patrzę

już z krańca obłoku Oorta

zawracam do piaskownicy

 

Ty składasz babeczki,

korale rozwieszasz,

by zimą, wtulona w me ramię,

zapytać o Ziemię i o kaczeńce

 

te gwiazdy, co widzisz

w nocy na niebie,

mogły już dawno wygasnąć.

tyle wiem

 

a u nas wiosna już blisko tak…

i przebiśniegi

razem się ich nauczymy

 

opowiem Ci później bajkę do snu,

a Ty mi świat namalujesz

 

koniecznie na nowo

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Yaro godzinę temu
    Baczyński
  • Jimmy godzinę temu
    Uuuuu…. Dzięki 😉
  • TseCylia godzinę temu
    Bardzo ładnie i bardzo czule.
  • Jimmy
    ❤️
  • AlexHalley godzinę temu
    Wspaniale opisana czułość i symbioza pomiędzy dzieckiem, a dorosłością w postaci rodzica. Zazwyczaj jako rodzice wymagamy, by dzieci uczyły się od Nas, a tak rzadko sami uczymy się od nich, na tym wczesnym etapie ich życia. A świat mógłbym być naprawdę lepszym miejscem.
  • Jimmy
    W punkt AlexHalley 😎 Dziękuję za komentarz ❤️
  • Pulinaaa
    Wspaniałe ah i oh tyle napisze❤😘
  • Jimmy
    🤭😘
  • Mona Demona
    „‘Aniołku mój’ najpierw myli, ale dalej widać żywą czułość: piaskownica, babeczki, pytania dziecka.
    Piękny kontrast kosmosu i codzienności.

    To ‘razem się ich nauczymy’ zostaje w głowie.

    Bardzo dobry wiersz.
  • Jimmy
    Dzięki ❤️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania