Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Anna
Pod aksamitnym namiotem
Ścielą się perskie medaliony.
Poduszki odurzone dymem
Sandałowych świec,
Leżą wśród splątanych frędzli
U nóg małego stolika.
Na nim magiczny kryształ
Rozprasza marokańskie światło.
Rzuca cień pod oczy wróżki.
Jedwabne kwiaty
Oplatają jej wąskie ramiona,
Szeleszczą bransoletki.
Gdy chaos z przeznaczeniem
Tańczą w rytm tasowanych kart,
Anna chce poznać przyszłość,
Nie czekać dłużej.
Tarot wybrał dla niej Diabła i Śmierć.
Ostatni wyskoczył Głupiec.
Krew w tobie czerwona,
Jak ściana ognia lub rwąca lawa,
Lecz wielka zmiana ciebie czeka,
Bolesna, jednakże
Nowy początek zrodzi się z niej –
Błogość i beztroska.
Anna po stokroć podziękowała.
Lekka jak ufność, przez pół dnia
Cieszyła się tym, co nadejdzie.
Nawet w chwili, gdy
Cierpliwie czekała pod kołami
Na przyszłe życie.
Komentarze (5)
Wg mnie, jakby odchudzić ten wiersz, zostawić tylko esencję, mogłoby wyjść coś naprawdę magicznego.
Tutaj dużo zaginęło w chaosie słów...
Ale to tylko moje zdanie...
Miałam pomysł, ale zabrakło mi warsztatu chyba. Dzięki za wpis.
Mona Demona, spróbuj popracować nad tym wierszem, bo warto. Tutaj jest wiersz, tylko trzeba go wyciągnąć... nożyczki tylko potrzebne
Gubienie siebie, przez kogoś. Łatwo powiedzieć, "o, nie warto". Ale jest jak jest. I Jag to pokonać, jako Jag, nie wiem.
Ładny.
rzecz tragiczna, dramatyczna, wyczuwam..., przepraszam, ale że nie chcę się mądrzyć, tym bardziej że nie mam nic mądrego do powiedzenia.
rzecz ujęła mnie i zaciekawiła
też antyczne w duchu wykorzystanie deux ex machina
mi nie przeszkodziło rozjeżdżanie się w detale, ja lubię konkret
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania