"Anna" Rozdział 1
Nagle Anna obudziła się z wrzaskiem. Po raz kolejny śnił jej się ten sam koszmar. Znała go już na pamięć, ale nadal ją on przerażał. Ciągle było to samo: była noc, świecił księżyc, a przed nim wielkie wzgórze. Anna siedziała na Płomyczku, jej obecnym koniu, którym się opiekuje (Anna uwielbia jeździć konno!) i jechała w stronę majestatycznego pagórka. Nagle pojawiał się kary koń fryzyjski, który pędzie wprost na nich, wpadał na Annę i Płomyka i wtedy zawsze następowała nieprzyjemna pobudka. Ten koń zawsze budził w Annie grozę. Więc Anna wstała umyła się, ubrana i zeszła na śniadanie. Tam doznała niemałego zaskoczenia.
Mam nadzieję, że to króciutkie opowiadanie umieli wam czas. W krótce pojawią się kolejne rozdziały.
Miłego czytania!
Komentarze (4)
Ładne ale szkoda, że takie krótkie, powinnaś się trochę rozpisać. Mogłaś tą informacje w nawiasie odpuścić, jak dla mnie nie potrzebna, trochę słowo Anna za dużo razy się pojawiło. na początek 3 :)
Zgadzam się z NataliaO. Na tak krótki tekst za dużo powtórzeń. Dam 3
Jakbyś usunęła miejscami "Anna" i zastąpiła je synonimami to było by dobrze:)
Potraktowałbym to jako prolog, tak jak mówią moje
przedmówczynie jest to krótkie. Będę śledził, liczę na coś więcej.
Leci mocne 3 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania