Antidotum

Mam na to wszystko swój mały sposób 


Swe antidotum i święty spokój 


Kiedy uciekam rano przed światem 


Z wulgarną miną, twarzy grymasem 


Kupuję w sklepie przy Twoim domu 


W małej butelce na moje szczęście 


Lek


 

Stoję czasami przed Twymi drzwiami 


Patrzę i myślę, czy w Twoim oknie 


Jest jeszcze światło 


Kiedy ja moknę 


Od samotności 


Żalu 


Miłości 


Ciepłej zazdrości 


O którą w kości grałem 


Za długo


 

To wszystko miraż z cierpieniem, kochaniem 


Nie ma namiętnych ciał i uniesień 


Są tylko chwile i tak pozostanie 


Piękne i czyste 


Kiedy wołaniem 


Zabijam siebie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    Jej nie smutaj się juz tak:),a ogolnie to pieknie piszesz .
    Jestem osobą bardzo empatyczną i przytulam Cie w Twoim cierpieniu ,tez to przechodzilam
  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    A tu masz pocieszajke ode.mnie;)
  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    https://youtu.be/fqoYfkzgVng?si=ihUCzcoVxKGHtyym
  • Przemkko 2 miesiące temu
    Dziękuje, ale już nie smutam:) Napisałem to już chwile temu. Mnóstwo wtedy się działo. Nie był to chyba najlepszy czas, ale na pewno potrzebny.
    Myślałem wtedy inaczej. Że miłość to hazard. Ryzykowny i nieprzewidywalny. Że zazdrość jest ludzka, jest przytulna, ale tym bardziej trudniejsza do odrzucenia. Nie ma uniesień, nie ma wielkich narracji. Są chwile i brutalny realizm. Piękny i czysty, bo prawdziwy.
    Teraz chyba częściej słucham tego: https://www.youtube.com/watch?v=B8PUpsg2W9M&list=RDB8PUpsg2W9M
  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    Przemkko dasz radę 💪♥️wierzę w Ciebie,a piosenka ahhh...wszystko opisuje

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania