antidotum

wyjdź na ulicę i krzycz

z lasu do Hondurasu

wyjechać ale dokąd

może do Cmolasu

zamknięte granice

duszę się z pętlą na szyi

nie pomoże lekarz ani farmaceuta

nie pomoże składka w NFZ

podajcie antidotum może tabletka

boję się biec nie widzę dokąd

życie lekarstwem na ziemski pobyt

 

widzę świat do góry nogami

co się kryje za kurtyną zła

opadła ciężka jak mgła

nie widzę od urodzenia

przez różowe szkiełka

biorę wszystko co się da

nie zabierzecie życia niechaj trwa

ciało mdłe trujecie duszę

spaliny chemia kominy

pośród moich krótkich włosów

 

zamknę się w psychiatryku na stałe

podzielę się tabletkami z gołębiami

nie będę Chamem

chcą zatrzymać mnie

ale ja nie dam się

z boku stanął świat

na baczność dnia

 

widzę świat do góry nogami

co się kryje za kurtyną zła

opadła ciężka jak mgła

nie widzę od urodzenia

przez różowe szkiełka

biorę wszystko co się da

nie zabierzecie życia niechaj trwa

ciało mdłe trujecie duszę

spaliny chemia kominy

pośród moich krótkich włosów

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania