anxiété nocturne

okrywam pętle myśli

kocem

do lęku mówię ciii

zaśnij nie ma co

a on i tak swoje wie

i zmusza do współudziału

w obdzieraniu ze snów

jak ze skóry

                                                           

        

 

           

        

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (42)

  • AlaOlaUla 15.02.2020

    Czy to powtórzenie jest konieczne?
    Wg mnie zbędne.

  • JamCi 15.02.2020

    Pomyłeczka dzięki za uważność, nie miało tego być.

  • AlaOlaUla 15.02.2020

    Ciekawe zjawisko i dość powszechne, jak się okazuje.
    Obdzieranie snów ze skóry mrożące krew.
    Good ?

  • JamCi 15.02.2020

    Tak. Chociaż precyzyjniej to nie piszę o napadowym ostrym nocnym tylko takim długotrwałym, który dnia się boi, ale noc okrada z odpoczynku.

  • AlaOlaUla 15.02.2020

    Ja miewam koszmary, które mnie wybudzają. A później nie mogę zasnąć.
    Dramat normalnie?

  • JamCi 15.02.2020

    AlaOlaUla znam.

  • JamCi 15.02.2020

    AlaOlaUla też się budzę i potem już... Wiesz.

  • AlaOlaUla 15.02.2020

    JamCi, wiem...
    Wtedy przychodzę na opowi, jest cicho, nie ma niepożądanych osób, lubię się poszwędać?

  • AlaOlaUla 15.02.2020

    Kiedyś chodziłam do innego miejsca...

  • JamCi 15.02.2020

    AlaOlaUla ja się staram nie iść nigdzie. Brać na klatę.

  • Shogun 15.02.2020

    Mocne, podoba mi się. Tak to jest, że nocą, gdy powinniśmy być już w krainie snów, dopadają nas nasze lęki i myśli, na które w ciągu dnia nie zwracamy uwagi.

  • JamCi 15.02.2020

    Dokładnie. I nie pytają o zgodę.

  • Ant 15.02.2020

    Ciekawe, lekko niepokojąca atmosfera

  • JamCi 15.02.2020

    Tak, dokładnie. Niepokój rządzi. Sama istota tekstu.

  • indri 15.02.2020

    JamCi wolałbym coś takiego bardziej zapadającego w pamięć.

  • JamCi 15.02.2020

    Niektórzy nie znają lęku.

  • Anonim 15.02.2020

    Świetne! AŻ poczułem to w sobie!
    Krótkie, a dotykające duszy... uff...
    Jedyne, co ja bym zmienił, to słowo "snów" na "snu", ale Ty jestes autorką i to Twój koncept, ja moge odczuwac inaczej.

    Pozdrawiam.

  • JamCi 15.02.2020

    pomyślę, też mi zgrzytało.

  • Pasja 15.02.2020

    Witam
    Ukołysanie lęku do snu sztuką jest wielką. Jednak możliwe jest to. Chyba każdy z nas nakrywa strach i w ciszy zasypia.
    Spokojne senne dywagacje ze swoim lękiem namalowałaś.

    A więc spokojnej nocy życzę

  • JamCi 15.02.2020

    Dziękuję Pasjo.

  • ania_marzycielka 15.02.2020

    Wiersz mi bliski, bo często zdarza mi się rozmyślać o czymś w nocy, przez co nie mogę zasnąć :) Fajny, trochę mroczny klimat :) 5.

  • JamCi 15.02.2020

    Dziękuję Aniu. Dobrych spokojnych Ci snów.

  • ania_marzycielka 15.02.2020

    JamCi Wzajemnie :)

  • Dekaos Dondi 15.02.2020

    Jak to JamCiówna jeno potrafi. Tak wiele, w takim nieiwielku.
    Tak to jest z tymi lękami. Może istnieje jakaś specjalna kołysanka antylękowa, po której lęk zasypia i mu się śnią koszmary.
    I zaś już łobuz nie działa, z obawy przed usłyszeniem następnej:)
    Chociaż z drugiej strony... to nas wzmacnia w jakimś sensie... chyba:)→Pozdrawiam:)→5

  • JamCi 15.02.2020

    Pewnie tak, ale jak w strumieniu, to osłabia, zabiera. Wszystko. Bardzo lubię, jak przychodzisz.

  • befana_di_campi 15.02.2020

    "Obdzieranie ze skóry"? Brrr... Nie dziwota, że autorka później ma, to co ma...

  • JamCi 15.02.2020

    raczej niezależnie od woli :-)

  • betti 15.02.2020

    Słabe to.

  • JamCi 15.02.2020

    tak, wiem Betti

  • Szpilka 16.02.2020

    Obrazowe ?

    "pętle myśli" - dobreee ?

  • JamCi 16.02.2020

    Dziękuję, wiesz, początkowo tam było inne słowo, ale w ostatniej chwili jak wrzucałam mnie oświeciło.

  • Artbook 16.02.2020

    Rewelacja!
    Przepraszam, że tak krótko, ale wydaję mi się, że wiele dobrych i trafnych spostrzeżeń zawarli moi przedmówcy ;-)
    Dodam tylko, że powyższy tekst, to szczery,otwarty i sugestywny obraz, nad którym nie sposób przejść obojętnie przy czytaniu.
    Dobry zamysł, w dobrej formie i treści.
    Pozdrawiam!

  • JamCi 16.02.2020

    Ano niestety prawdziwe to jest obecnie, ale może wypłynę :-)
    Dziękuję i pozdrawiam. Cieszę się ze czytasz.

  • Artbook 16.02.2020

    A zatem "wypłynięcia" życzę ;-)
    Dasz radę!
    Powodzenia.

  • JamCi 16.02.2020

    Artbook dzięki, no pewnie.

  • Julius M. Woods 12.10.2020

    Mocne i trafnie ubrane w słowa.
    Ps. Znam to uczucie... aż za dobrze, więc Cię rozumiem

  • JamCi 12.10.2020

    Szkoda że znasz. Wolałabym, żeby było Ci obce, chcoiaż z drugiej strony wtedy nie jest się w tym samotnym. Ale i tak nie chcę żeby ktoś to czuł.

  • Julius M. Woods 12.10.2020

    JamCi, też wolałbym nie znać, ale niestety poznałem, taką znajomość naprawdę trudno jest zakończyć. Lęk jest mrocznym pasażerem, który nie zamierza wysiąść, bo jest mu zbyt komfortowo, myślę, że zamiast z nim walczyć, trzeba zaakceptować fakt, że ów pasażer znajduje się na pokładzie, być po prostu w pełni świadomym i nie fiksować na tym punkcie, bo często boimy się właśnie tego lęku, więc to jest tak naprawdę podwójna dawka niepokoju. Pasażer powinien z czasem wysiąść, jeśli damy mu przestrzeń. W życiu doświadczyłem również lęku społecznego, który też jest nie lada wyzwaniem, lecz udało mi się jakoś go opanować, chociaż czasami wraca.
    Życzę zdrowia i wytrzymałości, trzymaj się :-)

  • JamCi 12.10.2020

    Julius M. Woods wiem i też tak robię, ale czasem (coraz rzadziej) wraca dziad. No cóż. Wtedy mówię: lęk to lęk. I żyję dalej :-)

  • JamCi 12.10.2020

    Julius M. Woods ale czasem zabiera noc.

  • Julius M. Woods 12.10.2020

    JamCi cieszę się, że coraz rzadziej, oby dziad zniknął już na zawsze.
    Pozdrawiam :-)

  • Julius M. Woods 12.10.2020

    JamCi najważniejszy jest głęboki oddech, powinno trochę pomóc się uspokoić i zasnąć.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania