Apokalipsa
Znieczulona dożylną samotnością,
powoli zapominam, jak oddychać,
krztusząc się własnym, cierpkim lękiem.
Epidemia ciszy pożera najpierw serce –
drżącą od brudów wspomnień dłonią
chowam do niego ostatni sen, którego jeszcze
nie zdążyłam wyśnić.
Nie mam na tyle siły, by móc się obudzić;
ale gdy tracę wzrok, mogę podnieść powieki.
Wokół leżą połamane dusze,
a wśród nich, na samym dnie, niewypowiedziane
słowa. Jest ich więcej, niż gwiazd.
Księżyc tej nocy świeci mocniej niż kiedykolwiek.
Nie uronił jednak nawet łzy, patrząc w oczy
umierającemu Słońcu. Zapadła ciemność,
w której krzyk więdł równie szybko, co śmiech.
Chciałam odwrócić wzrok i przyjrzeć się niebu;
zniknęło.
Pozostała martwica ludzkiego współczucia
istota podlejsza od samej Śmierci –
Rzeczywistość.
To ona położyła mi rękę na ramieniu.
Komentarze (20)
"Znieczulona dożylną samotnością" - piękne. 5
Samotność w tłumie. Krzyk prze słowa, lecz czy rzeczywistość usłyszy? Jeśli się tego nie chce to na pewno nie. Ja osobiście współczucia nie lubię, wolę mocne słowa nawet brutalne. Ale mają być prawdziwe i czyste. Trzymaj się. 5)
Znieczulona dożylną samotnością,
powoli zapominam, jak oddychać,
krztusząc się własnym, cierpkim lękiem.
Epidemia ciszy pożera najpierw serce – epidemia ciszy, tę epidemię trzeba zmienić, żle brzmi
drżącą od brudów dłonią,
chowam do niej ostatni sen, którego jeszcze
nie zdążyłam wyśnić.
Nie mam na tyle siły, by móc się obudzić;
ale gdy tracę wzrok, mogę podnieść powieki.
Wokół leżą połamane dusze, - dusze nie pasują
a wśród nich, na samym dnie, niewypowiedziane
słowa. Jest ich więcej, niż gwiazd.
Księżyc tej nocy świeci mocniej niż kiedykolwiek.
Nie uronił jednak nawet łzy, patrząc w oczy
umierającemu Słońcu. Zapadła ciemność, - słońce z małej litery
w której krzyk więdł równie szybko, co śmiech.
Chciałam odwrócić wzrok i przyjrzeć się niebu;
zniknęło.
Pozostała martwica ludzkiego współczucia
istota podlejsza od samej Śmierci – śmierć i rzeczywistość też z małej
Rzeczywistość.
To ona położyła mi rękę na ramieniu.
Bardzo dobry wiersz. Jak ja się cieszę, że zaczęłaś tak pięknie wzruszać, nawet sobie nie wyobrażasz.
Pozdrawiam.
Idiotka
Nuncjusz o kim mówisz?
Mała Brunetka o Tobie XD
Mała Brunetka o betti
Neurotyk hamuj troszkę ze swoimi odzywkami ;)
Mała Brunetka , przepraszam :)
Nuncjusz idiotka, bo doceniłam warsztat?
betti w tym momencie, muszę stanąć za Tobą murem.
"Księżyc tej nocy świeci mocniej niż kiedykolwiek.
Nie uronił jednak nawet łzy, patrząc w oczy
umierającemu Słońcu. "
To szczegolnie ❤.
Zupelnie nie podzielam Twojego autodissu na wlasna tworczosc.
Mm, tematyka jest tak bliska.
Nawet naszej rozmowie z dzis.
Księżyc tej nocy świeci mocniej niż kiedykolwiek.
Nie uronił jednak nawet łzy, patrząc w oczy
umierającemu Słońcu. "
Banał nad banałami :)
Ale podoba mi się FORMA wiersza. Nowoczesna, fajna.
Za to daję mocne 4 :)
A mi się to bardzo podoba, nawet jeśli miałoby to być banalne. Ważne, że wyraża uczucia autorki /podmiotu. Nieważne jak. Łapie za strunę serca, gra na niej, to najważniejsze. Dla mnie to wspaniały tekst.
Mała Brunetka mnie nie łapie banał taki.
To zależy widać od podniebienia. Wyraziłem opinię i cieszę się, że są różnorakie, dzięki twojej :)
"Nieważne jak"
XD XD XD XD XD
Neurotyk przymiotniki z partykułą w stopniu równym piszemy z reguły razem.
Mała Brunetka nie interesuję mnie to jako wyrafinowanego grafomana i wtórnego analfabetę :)
dam 5, choć w pierwszym wersie akurat mnie nie podoba się "dożylną", uważam że bez tego słowa było by prościej, normalniej. Nie nalegam i nie optuję za zmianami, zostawiam to pod Twoją rozwagę. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania