Apokalipsa

Byłam sama w domu gdy to się zaczęło

Nie było widać rozrywania nieba

Nie było słychać trąb świętego Jana

Ani szczęku zbroi

Tylko błyskawice

 

Czułam drżenie

 

To ja?

Nie

 

Wyszłam na dwór

I zobaczyłam to czego obawia się każdy

 

Sznury dusz szły rozdzielone na kategorie

 

I chyba wtedy zaczęłam wierzyć

Choć nadal nie jestem pewna

 

Miłosz miał rację

To dzieje się dziś

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • Canulas 30.07.2018

    Bardzo rzadko Cię czytam, ale tutaj. Absolutnie w moim stylu. Absolutnie w mim guście. Absolutnie i precyzyjnie we mnie.

  • Caroline 30.07.2018

    Rzadko publikuje to i rzadko czytasz >_<
    Miło mi, że udało mi się tak trafić ^^

  • Keraj 30.07.2018

    Pięknie napisane 5

  • Caroline 30.07.2018

    Dziękuję :)

  • betti 30.07.2018

    Niby nie moje klimaty, a czytało mi się cudownie... świetna puenta, w punkt.

  • Caroline 30.07.2018

    Jestem szczerze mówiąc zaskoczona, że spodobał ci się mój wiersz, chociaż uważam, że to jeden z moich nielicznych udanych wierszy⌒.⌒

  • betti 30.07.2018

    Caroline powinnaś więcej pisać, zdecydowanie. Gra Ci w duszy, że ho, ho...

  • Caroline 30.07.2018

    betti kochana nie gra mi jakiś dobry wiersz moim zdaniem jest u mnie rzadki a i ty większość moich wierszy skomentowałaś jako złe
    Nie przyjmij tego jako wytykanie ci czegoś
    Stwierdzam tylko fakt ;)

  • betti 30.07.2018

    Caroline pamiętam też takie, które chwaliłam... wiesz, wszystko, co najlepsze rodzi się zawsze z bólu albo w bólu... były czasy, że kilkanaście razy poprawiałam swoje wiersze zanim mój mentor zaakceptował. Czasami miałam ochotę rzucić to w diabły i tylko czytać, ale nie pozwolił mi na to. Nie wiem czy dobrze zrobił... ale to już inna bajka.
    Pisz, lepiej gorzej, ale pisz, tylko w ten sposób można się nauczyć robić to dobrze.

    Pozdrawiam.

  • Caroline 30.07.2018

    betti ostatni wiersz napisałam dwa miesiące temu, może takie przerwy mi służą 8-)

  • Elorence 30.07.2018

    Bardzo fajne. Jakbym widziała siebie wczoraj i to całe oberwanie chmury.
    Piękne :)
    Pozdrawiam!

  • Caroline 30.07.2018

    Wiersz pisany koło jedenastej w nocy kiedy była burza, a ja byłam sama.
    Przypomniały mi się "przepowiednie", że po zaćmieniu księżyca ma nastąpić koniec świata ;P

  • Elorence 30.07.2018

    Dobrze, że nie znałam takich przepowiedni, bo bym się stresowała :D

  • Caroline 30.07.2018

    Elorence czyli widzę, że nie tylko ja ich delikatnie mówiąc nie lubię ;-)

  • Pan Buczybór 30.07.2018

    eh, wkradło się trochę patosu, ale ogólnie ok. Całkiem fajne, choć niezbyt wyszukane

  • Caroline 30.07.2018

    Nikt nie mówi, że jest idealnie
    U mnie nigdy nie będzie xd
    Ale dzięki za wizytę :P

  • Canulas 30.07.2018

    Caroline , ale ktoś mówi, że prawie ;)

    Kwestia ujęcia tematu
    Samego Tematu także

    Jeden ściąga filmy z torrentów
    A drugi jest na diecie kurzu z parapetu.
    No różnie, różniaście wręcz

  • Bożena Joanna 31.07.2018

    W chwilach smutku miewam podobne obawy. Ten wiersz zrobił na mnie wrażenie. Pozdrowienia!

  • Tina12 31.07.2018

    Dawno u Ciebie nie byłam i to był błąd. Ten wiersz jest bardzo w moich klimatach

  • Caroline 01.08.2018

    Dawno mnie tu nie było ☺ wszyscy na urodziny życzyli mi weny a ona jak na złość odeszła????
    No i dziękuje ????

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania