Ostatnie dwa wersy genialne, reszta też niezła. Czemu taka niska średnia? Jak ktoś stawia jedynkę to niech przynajmniej wyjaśni czemu. Ja z czystym sumieniem daję piątkę.
"Teraz rozłóż mi nogi, stań się moim bogiem." - Ten fragment intepretowałbym jako opis seksu, chociaż może doszukuję się tutaj na siłę. Wiersz dobry, chociaż pesymistyczny. Przepraszam, wiersz doby, gdyż pesymistyczny. Pozdrawiam 5
Tak, Marku, to jest niejako opis sytuacji, kiedy kobieta rozkłada nogi przed każdym, który ją zechce... smutne to trochę, ale są takie kobiety. Bije, pije, ale rozkłada nogi i jest bogiem.
Dziękuję za komentarz.
Anonim28.02.2021
Czysta perwersja, nie przyzwyczaiła autorka do takich tekstów. Psy wyją, to na wsi chyba.
laura123, I aż są wyjące? To chyba te uwiązane na balkonach.
Anonim28.02.2021
laura123, Czyżby to Refluksję chłop prał i po temu takie wiersz, za karę, że zadymiła?
Ona pisze, że ma cud pożycie, ale przecież pożycie to jedno, a że pierze w mordę, to - to też zależy...
Anonim28.02.2021
laura123, Ona mieszka gdzieś pod miastem, pod Lublinem, kury ma i koty, tam psy mogą wyć.
Nie myślałam o niej pisząc. Niby dlaczego? W necie takich przypadków niemało. Nic nie wiem o pożyciu Refluksji.
Anonim28.02.2021
laura123, Aha, Nie wiesz, bo nie czytałaś forum jak pisała - no jak nie, jak pisała jak okrakiem do roboty chodziła po nocach upojnych? Na pewno przy tym byłaś. Fakt, to dawne dzieje. Może chłop ją tak prał, że okrakiem szła, żeby się nie wywrócić, balansowała tułowiem, pewno tez o lasce, tylko nie wspomniała.
yanko wojownik 1125 ja tego nie czytałam, a jeśli nawet, to nie było to chyba zbyt ważne dla mnie, żeby zapamiętać.
Może po upojnych chodzi się okrakiem? Ja nie chodziłam, możliwe, że tak upojnych nie miałam.
Anonim28.02.2021
laura123, No tak, bo jakże czytać tak nieprzyzwoite rzeczy... Po intensywnych ten okrak, bo jka sobie przypomnę, to nie tyle szło o upojność, co dogodzenie przez co chyba należy rozumieć intensywny stosunek - dziki tyle co, to wtedy się ledwo chodzi i okrakiem.
yanko wojownik 1125 dziki seks... fajnie brzmi. Wyobrażasz to sobie... ludzie pierwotni, z jakąś maczugą w rękach, najpierw w łeb tą maczugą, a później do wyra... ot, miłość!
Anonim01.03.2021
laura123, I w kręgosłup cios pięścią, nawet kilka razy, wtedy wyłożona, więc chętna - uległa.
Powroty upodlenia. Nie chciało by się pamietać ale rzeczywistość jest bezwzględna. Poddanie, rezygnacja z buntu. Wydaje się ze bunt jest niemożliwy i tak zbrukany świat staje sie normalnością.. 5
Komentarze (27)
???
Ostatnie dwa wersy genialne, reszta też niezła. Czemu taka niska średnia? Jak ktoś stawia jedynkę to niech przynajmniej wyjaśni czemu. Ja z czystym sumieniem daję piątkę.
Dziękuję za przeczytanie i komentarz.
Pozdrawiam.
Ocenia jest niska, gdyż napisała to Laura (dawna Betty). Gdyby to była poezja babcie Ziuty, to ocena byłby inna.
No i z przytupem ? dobrze
Jak dobrze, to dobrze...
Popracował bym nad tym tekstem jest bardzo dobry ale drobny szlif nie zaszkodzi:)
Pozdrawiam:)
Witaj, Yaro. A co sugerujesz?
"Teraz rozłóż mi nogi, stań się moim bogiem." - Ten fragment intepretowałbym jako opis seksu, chociaż może doszukuję się tutaj na siłę. Wiersz dobry, chociaż pesymistyczny. Przepraszam, wiersz doby, gdyż pesymistyczny. Pozdrawiam 5
Tak, Marku, to jest niejako opis sytuacji, kiedy kobieta rozkłada nogi przed każdym, który ją zechce... smutne to trochę, ale są takie kobiety. Bije, pije, ale rozkłada nogi i jest bogiem.
Dziękuję za komentarz.
Czysta perwersja, nie przyzwyczaiła autorka do takich tekstów. Psy wyją, to na wsi chyba.
A w mieście psów nie ma?
laura123, I aż są wyjące? To chyba te uwiązane na balkonach.
laura123, Czyżby to Refluksję chłop prał i po temu takie wiersz, za karę, że zadymiła?
Ona pisze, że ma cud pożycie, ale przecież pożycie to jedno, a że pierze w mordę, to - to też zależy...
laura123, Ona mieszka gdzieś pod miastem, pod Lublinem, kury ma i koty, tam psy mogą wyć.
Nie myślałam o niej pisząc. Niby dlaczego? W necie takich przypadków niemało. Nic nie wiem o pożyciu Refluksji.
laura123, Aha, Nie wiesz, bo nie czytałaś forum jak pisała - no jak nie, jak pisała jak okrakiem do roboty chodziła po nocach upojnych? Na pewno przy tym byłaś. Fakt, to dawne dzieje. Może chłop ją tak prał, że okrakiem szła, żeby się nie wywrócić, balansowała tułowiem, pewno tez o lasce, tylko nie wspomniała.
yanko wojownik 1125 ja tego nie czytałam, a jeśli nawet, to nie było to chyba zbyt ważne dla mnie, żeby zapamiętać.
Może po upojnych chodzi się okrakiem? Ja nie chodziłam, możliwe, że tak upojnych nie miałam.
laura123, No tak, bo jakże czytać tak nieprzyzwoite rzeczy... Po intensywnych ten okrak, bo jka sobie przypomnę, to nie tyle szło o upojność, co dogodzenie przez co chyba należy rozumieć intensywny stosunek - dziki tyle co, to wtedy się ledwo chodzi i okrakiem.
yanko wojownik 1125 dziki seks... fajnie brzmi. Wyobrażasz to sobie... ludzie pierwotni, z jakąś maczugą w rękach, najpierw w łeb tą maczugą, a później do wyra... ot, miłość!
laura123, I w kręgosłup cios pięścią, nawet kilka razy, wtedy wyłożona, więc chętna - uległa.
yanko wojownik 1125 aż do utraty przytomności, po tym też chyba okrakiem się chodzi. Czyli ''na dziko'' jak się patrzy...
laura123, Tak, to już okraczny chód po akcie, a do nekrofilii wciąż daleko, więc w normie.
Rozumiem, że to o wchodzeniu w tyłeczek Dobre 5
Dzięki, Józefie.
Powroty upodlenia. Nie chciało by się pamietać ale rzeczywistość jest bezwzględna. Poddanie, rezygnacja z buntu. Wydaje się ze bunt jest niemożliwy i tak zbrukany świat staje sie normalnością.. 5
Tutaj też dziękuję.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania