Ars bene militaris
Metalowy hełm
Przebiła rozpędzona
Kula.
I druga.
Po chwili trzecia.
A sok życia ciepły
Rozlał się po ziemi.
Nadjechał konno
Jeden z największych
I chwycił ciało
I ciągnął po ziemi
A kruki z nim
Odlatywały.
I ciągnął ciało
A koń metalowy
Trafiony został
Serią trzech kul.
I zawyły malowane
Kruki, zostawiając
Za sobą ogień.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania