To mi się kojarzy z tonięciem prawdy, prawdziwej sztuki. Nieskalana treść jest nie na rękę...tego śmiecia co nas też zalewa...i boi się ów śmieć o swoje przetrwanie. Coraz więcej dziur w łódce...ale są jeszcze na szczęście tacy, co się boją, że zatonie.
Chociaż spróbowałem jak umiałem :~) Pozdrawiam.
Dondi Do tego wiersza można podejść dosłownie czyli o ludziach tworzących tkzw art brut i metaforycznie do codzienności no Twój opis jak najbardziej pasuje. Później napiszę jak można jeszcze spojrzeć tylko narazie nie chce więcej obrazów narzucać, bo może ktoś jeszcze co innego zobaczyć.
Bardzo trudny jest dla mnie ten wiersz. Najbardziej wymowna w moim odczuciu jest ostatnia strofa. Czyli twórca maluje tym co ma w sobie najgorsze, chorym wnętrzem pełnym lęku, który w świecie rzeczywistym nie ma uzasadnienia... No nie wiem. Kurczę mocną zawodniczką jestes:) tyle umiem powiedzieć.
Pozdrawiam
Bardzo trafna interpretacja w punkt 'twórca maluje tym co ma w sobie najgorsze, chorym wnętrzem pełnym lęku, który w świecie rzeczywistym nie ma uzasadnienia' pięknie to ujelas a przekładając to na język poezji to samo, widzę art brut w poezji często. I już metaforycznie czyli mój cykl pustka motyw przewodni w 3 odsłonie: plagiat człowieka, horror vacui i ten opisują wewnetrzną pustkę i lęk z jakim się zmaga człowiek. Co do codzienności coraz więcej ludzi z chorą psychiką, znerwicowanych neurotyków, ludzi z fobiami, ludzi którzy próbują uciszyć własną pustkę, nałogami, kupnem różnych rzeczy, posiadaniem, żądzą, pracą można tak wymieniać, ludzi też których choroba, obsesje i lęki dają upust w malarstwie, poezji, ludzi którzy czują że czegoś im brakuje są niespełnieni w wielu płaszczyznach, kryją się z tym, a takich jest coraz więcej.
Ciekawe jest że wiele schizofreników przed ostrą chorobą ma napływ potrzeby twórczości i wychodzom im całkiem fajne rzeczy gdzieś spoza wszelkich gatunków.
kalaallisut też miałam okazję takie widzieć. I teraz sobie myślę ze pod poprzednim wierszem Ci napisałam ze dla mnie to zawał serca, ale nie napisałam dlaczego. Skafander skojarzył mi sie z kosmosem i szczerze mówiąc zawsze ta myśl mnie przeraża jak na filmach pokazują astronautów odlatujacych w przestrzeń. W takiej pustce można zwariować i zawału dostać...
Justyska Skafander to też wiersz, który ubiera astronauta poeta, by przyjrzeć się swojemu wnętrzu, duszy, kraterów, uśpionych wulkanów, to podróż w głąb siebie, do tej części od której w życiu codziennym zazwyczaj uciekamy.
Komentarze (15)
rosną
dopinając stronę
kompresja treści
załamuje
śmieciowe kolumny
zahukane farby fekalii
zalewają płótno
absurdalnym lękiem
Odrobinę poprzestawiałam i obrobiłam. To tylko sugestia...
Chociaż spróbowałem jak umiałem :~) Pozdrawiam.
Pozdrawiam
Osobiście dałbym początek również bezosobowo, typu: "łatane dziury", ale przy tym zapisie i tak jest bardzo ciekawie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania