Aryman

Pomniki aniołów od snów sczerniały,

Płyną im po licach strugi czerwone,

Bo podobny świat do nagrobnej skały –

Okryty ciemności najbielszym szronem.

 

Widząc w snach anioła niczym cieni kłąb,

Gwiaździsty lód ze śmiercią w sercu żenię.

W hebany duszy mej i w pusty jej głąb,

Jakoby w kosmosu martwe przestrzenie,

 

Nurzam się, wpół wieczny, a wpół popioły;

Mroźna nova, wulkan zgasły na poły.

Jam proch i dym – pożądam zatracenia.

 

Oto kruczoczarne me są pragnienia,

Bo choć serce człeka to tajemnica,

Nie wart jest ni śmiechu, ni łzy, ni życia.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • piliery

    Z daleka czuć AI. :(

  • Arjaman

    Ze wszystkich nieprawdziwych inwektyw ta jest chyba najbardziej *sztuczna*, aż prychłem

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania